Uncategorized

Nadchodzi nowe

Dziś prezentuję nowy wygląd bloga. Zmiany niosą za sobą nowe możliwości. Nowe możliwości to pogrupowanie postów w kilku grupach dostępnych w menu po lewej (w wersji mobilnej trzeba rozwinąć pod logiem). Mam nadzieję, że w ten sposób łatwiej będzie znaleźć posty z danej tematyki. W miarę jak blog się będzie rozwijał może pojawią się podgrupy. Na razie nie widzę takiej potrzeby.

Ale są też zmiany trudne. A o co chodzi? Odkryłam, że komentarze, które tak dzielnie zostawiacie, nie zapisują się na blogu. Jak przenosiłam bloga z WordPress Google zapytało czy chcę, by komentarze były widoczne na Google+. Pomyślałam, że pewnie. Czemu nie? O i to był ogromny błąd. Bo komentarze nie są zamieszczane przez mojego bloga, a przez Google+, a tylko na blogu widoczne. Jeśli kiedyś chciałabym bloga przenieść straciłabym je wszystkie.

Zmieniając dziś tę opcję tracę wiele waszych komentarzy, które nie tylko były głosami wsparcia. Często to były Wasze historie. I dlatego zamierzam wykonać mrówczą pracę i stosunkowo dodać wasze komentarze ręcznie. Wykorzystując linki bezpośrednie do waszych komentarzy.

Nie mogłam się pogodzić z ich stratą, bo to były głosy wsparcia, wasze historie, a także wiele mądrych rad. Mam nadzieję, że tak dodane pozostaną z blogiem już na zawsze i to mnie cieszy.

Na dodatek, że jestem laikiem jeśli chodzi o język html, coś mi się porobiło takiego, że musiałam usunąć stare posty i wgrać je jeszcze raz. Co to zmienia? W sumie niewiele. Ale statystyki dla postów liczą się od dziś, więc chwilowo w grupie Popularne posty, może ich nie być lub być tylko kilka. Ale to taki drobny mankament.

Mam nadzieję, że Wam nowy wygląd też przypadnie do gustu. Jak dla mnie blog nabrał trochę lekkości. Bo w poprzednim looku był taki zapchany. Mi się podoba bardziej. A skoro to mój blog to w sumie najważniejsze 🙂 Chociaż jestem ciekawa, co myślicie? A może macie jakiś magiczny i prosty sposób na przywrócenia tych komentarzy? Bo ja szukałam informacji i wszyscy mówią, że się nie da. Dlatego będę przyklejać ręcznie.

14 Comments

  1. No niestety nikt nie ma. Pozostaje jedynie dodać je ręcznie. Znaczy jeszcze do końca nie wiem jak to będzie wyglądać, ale mam zapisane wszystkie linki i zamierzam po prostu skopiować komentarze i powklejać linki do oryginalnych komentarzy. Mam nadzieję, że jakoś to będzie wyglądać.

    Cieszę się, że Ci się podoba.

    Reply
  2. Mi jakimś cudem udało się przenieść z komentarzami, ale wtedy jeszcze chyba konta Google+ nie miałam. Oj wzbraniałam się przed nim długu, ale często ono samoistnie się zakładało… Bezsens.

    A jeśli są zmiany, to super 🙂 Ważne, że jesteś zadowolona. Ja jak tu zajrzałam, to raz jeszcze przeczytałam adres bloga, bo myślałam, że trafiłam gdzie indziej 😀

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.