apki dla matki, aplikacje mobilne, karmienie piersią wcześniaka, karmienie wcześniaka, pielęgnacja noworodka, porady zakupowe, problemy w domu, sen dziecka, stały rytm dnia, trudne początki, w domu

Apki dla matki – #1 Baby Daybook

W poprzednim miesiącu zapowiadałam ten cykl wpisów. A skąd pomysł? Jestem absolutnie uzależniona od przeróżnych aplikacji na telefon. Znalazłam i przetestowałam przeróżne aplikacje. Często, kiedy opowiadałam komuś co znalazłam przecierał oczy ze zdziwienia: to na to jest apka? A ja zawsze z dumą odpowiadałam, że oczywiście. Wystarczy poszukać.


Jaką pierwszą przedstawiam aplikację do obsługi dziecka. I możecie się śmiać i mówić, że nie potrzebna, ale mi ona bardzo ułatwiła życie. Ale zacznijmy od początku – co to za wymysł?

Aplikacja daje nam możliwość zapisywania wszystkich aktywności dziecka. Wszystkich na jakie mamy ochotę, bo choć sama aplikacja oferuje bardzo dużo możliwości, ja większość ukryłam, bo bym chyba tylko siedziała i klikała. Ja korzystałam z karmienia piersią, zmian pieluch, snu, lekarstw, kąpieli i spacerów. Mi się wydaje, że to i tak bardzo dużo.

  Baby Daybook - daily tracker – zrzut ekranu
Tutaj podgląd aktywności jakie można zapisywać w aplikacji. Pobrane z play.google.com.

Ale jak widzicie wyżej można ustawić dużo więcej. 

W aplikacji fajne jest to (choć ja z przyczyn oczywistych nie korzystałam), że można prowadzić rejestr dla więcej niż jednego dziecka. Myślę, że to pomocne dla mam wieloraczków. 
No właśnie: a w czym ta aplikacja w ogóle mi pomogła?
Po pierwsze: podczas wizyt u lekarza. Oni ciągle pytali ile dziecko je, jak często i o różne drobiazgi, których bym nie spamiętała. A tak? Wszystko notowałam w aplikacji i miałam gotową odpowiedz. Powiecie, że można notować w zeszycie. Przerobiłam. U mnie się nie sprawdziło. Zapominałam zapisać, albo zapominałam o której zaczęłam karmić, czyli ostatecznie nie wiedziałam ile czasu trwało karmienie. I dlatego, że aplikacja pamiętała to za mnie stwierdziłam, że jest prostsza w obsłudze niż zwykły notatnik. Zaczynam karmić klikam start, kończę klikam stop i już.
Po drugie: pomagała przy układaniu i poznawaniu naszego planu dnia. Wiadomo, że na początku musisz poznać dziecko i je obserwować. Karmisz na żądanie, układasz spać, kiedy jest zmęczone (a nie kiedy Tobie pasuje). Żeby w tym zaobserwować stałość musisz sobie takie rzeczy notować. I te notatki mi bardzo w układaniu naszego planu dnia pomagały. Ale nie tylko mi. 
Poleciłam tę i jeszcze jedną aplikację, o której też napiszę, mojej przyjaciółce. Kiedy była w ciąży jakoś nie podzieliła zachwytu. Ale po tym jak urodziła, jeszcze w szpitalu pytała o te aplikacje, bo uznała, że to jednak fajna rzecz. Czemu? Tu przechodzimy do punktu trzeciego.
No właśnie, po trzecie: utrzymanie kontroli. Mamy, które pamiętają jeszcze pierwsze dni z dzieckiem w domu pewnie pamiętają taki stan: a o której było ostatnie karminie? A pielucha? A ile on śpi? Jak zapisujesz sobie to w telefonie to tylko spoglądasz i już masz wszystko pięknie napisane. 
  Baby Daybook - daily tracker – zrzut ekranu
Tu napisy są po angielsku, ale mi się wydaje, że ja miałam po polsku. Pobrane z play.google.com.

Jak widzicie na przykładzie dziecko było ostatnio karmione z lewej piersi 48 minut wcześniej. Obudziło się 42 minuty temu itd. Proste co?

Aplikacja pozwala jeszcze na rejestrowanie wagi i wzrostu i wpisuje to na siatki centylowe. Niestety są tylko te dla dzieci urodzonych o czasie, więc rodzicom wcześniaków na nic one.
Ja korzystałam z wersji darmowej, która spełniała swoje zadanie. Były w niej pewne braki, ale ja z niej korzystałam jak Krzyś był mały. Mogło się wiele pozmieniać. Z tego co zauważyłam przeglądając zdjęcia zamieszczone na play.google.com zauważyłam, że są jeszcze jakieś wykresy dostępne. Ale w tej aplikacji ich nie przerobiłam to nie mam zdania.

9 Comments

  1. Fanką aplikacji nie jestem, mam parę takich, które mi są potrzebne jak np. ile piję szklanek wody dziennie, bo piję za mało i apka mi o tym przypomina przelewającą się wodą. Korzystałam z podobnej aplikacji jak Ty, która też notowała za mnie karmienie ile, z której piersi, sen, wagę, pieluchę i co w niej i takie podstawy, również mi bardzo pomogła, podobnie jak Tobie u lekarzy m.in.

    Reply
  2. Anonimowy

    Zapisywałem wszystko w zeszycie, podobna aplikacja się u mnie nie sprawdziła. Natomiast polecam aplikację Growth do zapisywania wagi i wzrostu. Wylicza centyle dla danej wagi i wzrostu, a także nanosi je na siatkę.

    Reply
  3. Opis aplikacji brzmi bardzo ciekawie. Na pewno ją pobiorę i spróbuję z niej korzystać, chociaż nie jestem pewna czy będę pamiętałam, aby wszystko w niej zapisywać 🙂

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.