środa, 12 lipca 2017

Dzień dobry :)

Mnie tutaj już dawno nie było, ale Wy tutaj wciąż bywacie. Przez cały czas mojej nieobecności piszecie, zaglądacie i ku mojemu zdziwieniu wciąż pamiętacie o nas. Milutko. Tęskniłam za tym miejscem, ale jakoś nie mogłam nic napisać. Blog powstał, żebym mogła wylewać tutaj swoje żale, problemy wynikające z wcześniactwa. I w tym kontekście to już nie mam o czym pisać. Zupełnie. U nas jest tak normalnie i tak zwyczajnie, że aż nie chce mi się wierzyć, że ktoś mógłby chcieć to czytać. No ale "internety" mają swoje miejsce dla każdego :)