wtorek, 30 sierpnia 2016

26 miesięcy

Za nami kolejny miesiąc i tak jak ten poprzedni minął Krzysiowi na szkoleniu się w mowie. Ale nie to jest zmiana, którą zauważam najmocniej - mój synek chyba powoli robi się zbyt duży na drzemki w ciągu dnia... Może jemu nie są potrzebne, ale mi i owszem...


Zawsze zanim napiszę kolejny post z postępami czytam ten poprzedni. I widzę, że pod koniec ubiegłego miesiąca miałam ten sam problem: zanik drzemki. Tym więcej we mnie nadziei, że to minie, ale z drugiej strony pojawia się to regularnie...

A mi ta drzemka jest potrzebna do pracy. Posty na tym blogu i na shantala-bialoleka.pl powstają, kiedy Krzyś śpi. Jako mama z własną działalnością dość ciężko mi rozwijać ofertę, kiedy nie mam na to po prostu czasu. Chyba na nowo muszę zdefiniować swoje cele...

Na razie żłobek odpada. Jak wiecie za nami Powtórka EEG. Na wynik musieliśmy się naczekać, ponieważ zanim wyniki wpłynęły do naszej pani neurolog ta wystartowała na 3-tygodniowy urlop. Ale już odebraliśmy. Oczywiście wszystko jest w normie, czyli neurolog nie widzi przeciwwskazań co do szczepienia na świnkę, odrę i różyczkę. Chcę go zaszczepić zanim pójdzie do żłobka. Najchętniej zanim tam pójdzie zaszczepiłabym go jeszcze na ospę, ale neurolog tak mnie wystraszyła, że zapisałam Krzysia do poradni konsultacyjnej szczepień. O takim miejscu powiedziała mi neurolog widząc jak blednę, kiedy ona zaczęła opowiadać jak Krzyś może zareagować na szczepionkę. Lekarz mówi do mnie tak: proszę zaraz po szczepieniu podać przeciwgorączkowe, bo ta szczepionka może powodować wysoką temperaturę, dodatkowo jest to szczepionka drawkorodna, więc trzeba się liczyć z tym, że wystąpią drgawki. Ale to proszę wezwać pogotowie i pamiętać, że w wynikach wszystko wychodzi dobrze. Jakby coś się działo to będziemy go wnikliwiej obserwować.

Ona chyba w zamyśle chciała mnie uspokoić, ale w ogóle jej to nie wyszło. Wyszłam z gabinetu przerażona. Stwierdziłam, że wolę posłuchać tego co ten lekarz ma mi do powiedzenia. Z internetów wyczytałam już wszystko co można było wyczytać i za i przeciw... Wizyta niebawem i mam nadzieję, że do tego czasu mi się nie rozchoruje.

A co do postępów Krzysia to przyłapuję go na próbie tworzenia zdań. Takich dwuwyrazowych typu Krzyś mniam, co oczywiście oznacza, że on chce jeść. Wciąż bardzo lubi zabawy z innymi dziećmi i bardzo szuka z nimi kontaktu, więc poza pierwszymi przyjaźniami za nim pierwsze rozczarowania. Nie to, że prowadzę jakieś statystyki, ale widzę, że na placu zabaw dzieci, które bardzo wcześnie poszły do żłobka nie chcą się z nikim bawić. Albo bawią się same, albo bawią się tylko obok mamy. Czasem bawią się z dziećmi z tego samego żłobka. U dzieci, które poszły później do żłobka, szczególnie wtedy, kiedy same już szukały kontaktu z innymi dziećmi nie widzę takich zachowań. Dla mnie to wielki szok, bo zawsze myślałam, że dzieci żłobkowane są bardziej społeczne, a tymczasem moje obserwacje pokazują coś zupełnie innego. Ale pozostawiając dzieci wcześnie żłobkowane w spokoju i przyglądając się tym, które poszły do żłobka w podobnym wieku jak Krzyś to dzieciaki fajnie się tam odnajdują i rodzice nie widzą takich zmian w zachowaniu. Z resztą pod względem społecznym to ja wiem, że on da radę. Tylko te infekcje...

A i bym zapomniała: Krzyś zostanie alpinistą chyba. Za nim już pierwsza ścianka. Oczywiście taka, która jest elementem zabawki dla dzieci na placu zabaw, ale starsze dzieci nie chciały po niej wejść bo nie wiedziały jak sobie poradzić, a ten przy małej asyście taty dał radę. Dodatkowo na naszym placu zabaw mamy taki pająk z lin do wspinania. Oczywiście to zabawka dla starszych dzieci. Kilka dzieciaków w Krzysia wieku podejmuje próby wejścia na pierwszy poziom, a ten jest gotów wejść na sam szczyt tylko, że mu nie pozwalam, bo wejść umie, ale zejść już nie. 

To u nas tyle słychać :)

8 komentarzy:

  1. Justyna, jak ten czas leci, ile Krzyś już potrafi. Jak go opisujesz to widzę rezolutnego, małego chłopca. Miły ten widok :) a co do szczepienia i lekarki, to wcale ci się nie dziwię, że cię wystraszyła :/ pisz w kolejnym poście co powiedzieli w poradni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czasu kolejnego wpisu to jeszcze tej wizyty nie odbędziemy. Nawet prywatnie trzeba trochę poczekać.

      Usuń
  2. Te pierwsze zdania sa najcudowniejsze, nawet jeśli rozumie je tylko mama :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To w sumie dużo się u Was dzieje :) A co do szczepień i możliwych niepożądanych objawów jakie mogą wystąpić to zwróciła na nie Ci uwagę lekarka, czy ze względu, że Krzyś jest wcześniakiem to taka szczególna ostrożność. My teraz we wrześniu będziemy miały kolejne szczepienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych niepożądanych objawach mówiła ze względu na drgawki gorączkowe. Dla lekarzy on już nie jest wcześniakiem, bo jego leczenie nie odbiega od tego jakby podchodzili do dziecka urodzonego o czasie.

      Usuń
  4. Lokiś zredukował ostatnio swoje spanie do jednej drzemki dziennie i też nagle mi zaczęło brakować czasu na wszystko, zwłaszcza, iż chciałam wrócić do swojej działalności. Szukając dla Lokisia różnych grup zabaw (nie mam znajomych z dziećmi w podobnym wieku, na place zabaw ja jestem zbyt nieśmiała ;))), więc zorganizowane grupy zabaw to dla mojego L niemalże jedyna szansa na integracje) niechcący znalazłam bardzo fajne miejsce (potem poszukam jeszcze raz i powiem Ci gdzie) - to grupy zabaw dla dzieci, różnego typu, a obok przestrzeń dla Mam, które nie chcą się na długo rozstawać ze swoimi dziećmi, bądź być od nich daleko, a jednocześnie potrzebują popracować. W każdej chwili można wstać, przejść do ogrodu czy sali obok i sprawdzić jak się dziecko miewa :). Ja chyba jeszcze nie mam odwagi na takie rozwiązanie (ledwo mi się udaje przetrwać Lokisiowe wyjście na krótki spacer z Babcią ;) ), ale myślę o tym przyszłościowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak jesteś w Warszawie to możemy się umówić na wspólny spacer ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.