wtorek, 30 sierpnia 2016

26 miesięcy

Za nami kolejny miesiąc i tak jak ten poprzedni minął Krzysiowi na szkoleniu się w mowie. Ale nie to jest zmiana, którą zauważam najmocniej - mój synek chyba powoli robi się zbyt duży na drzemki w ciągu dnia... Może jemu nie są potrzebne, ale mi i owszem...

czwartek, 25 sierpnia 2016

Z dwulatkiem w Tatrach

Za nami wakacje. Może krótkie, ale ja odpoczęłam, maż się zmęczył a dziecko choć szczęśliwe też już miało trochę dosyć. Wyjechaliśmy w poniedziałek, a wróciliśmy w piątek. Dla nas w sam raz. Ponieważ mieliśmy możliwość pobytu w uroczym domku w Tatrach za free wybór był prosty: kierunek Zakopane. A dokładniej okolice Zakopanego. Zapakowaliśmy naszą Pandę po dach i ruszyliśmy. W nocy dołączyli do nas przyjaciele ze swoją 6-miesięczną córeczką. 

sobota, 20 sierpnia 2016

Kurczak z fasolką szparagową i marchewką

Ponieważ po drodze wkradł się długi weekend i pomyślałam, że bardziej może się przydać na weekend aplikacja turystyczna - Szlaki Tatry. I w ten sposób przepis na danie dla malucha ukazuje się dopiero teraz. Zazwyczaj pokazuję Wam dania, które zrobiłam sugerując się jakimś przepisem. Dziś jest inaczej. Oto moja śmieciucha, czyli mam kurczaka i fasolkę i coś trzeba zrobić :)

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Samodzielne niemowlę

Czy niemowlę może być samodzielne? Według mnie tak, tyle, że na miarę swoich możliwości. Oczywiście, że nie możemy od miesięcznego dziecka wymagać by samo sobie zmieniało pieluchę, chodziło, albo samo na siebie zarabiało. Jeśli mówimy o samodzielności niemowląt, trzeba najpierw odpowiednio zdefiniować samodzielność.

środa, 10 sierpnia 2016

Apki dla matki #7 - Szlaki Tatry

Zazwyczaj 10. każdego miesiąca był przepis, ale tym razem robię mały wyjątek. Wszystko przez zbliżający się długi weekend. W tym czasie mam wrażenie chyba wszyscy jadą na urlop ;) Dlatego postanowiłam się z Wami podzielić tym z czego mam zamiar korzystać na naszych wakacjach (jeśli dojdą do skutku, bo znając nasze szczęście to różnie może być). 

piątek, 5 sierpnia 2016

Uważaj o co pytasz

Wychodzę z Krzysiem na plac zabaw i na spacery bardzo często i na jak najdłużej. Głównie z lenistwa. Bo wytrzymanie z tak aktywnym dzieckiem w domu przekracza moje możliwości. Wspina się wszędzie i po czym się tylko da. Na balkonie sam nie może zostać, bo wspina się po balustradzie. Ostatnio wdrapał się na szafkę. Niedużą, do tego dostał się na nią po krzesełku i stoliku, ale jak zobaczyłam, że stoi na wąskiej szafce i z dumą układa sobie misie to mi serce zamarło. Okno w jego pokoju to już od dawna mam zabezpieczone.

Ale wracając do tematu: wychodzę na plac zabaw i obserwuję różne zachowania rodziców.