czwartek, 30 czerwca 2016

Jest impreza - 2 LATA!!!

W tej chwili Krzyś słodko śpi, a ja będę próbowała napisać co u nas nowego. Czy u nas świąteczny nastrój? Nie bardzo. Tata w pracy, ukrop za oknem i nie ma się ochoty na imprezy. Szczególnie, że jedna impreza już za nami (z dziadkami), a druga z przyjaciółmi przed nami. 


Aktualny wiek: 2 latka, już nie widzę sensu korygować, skoro nikt nie poddaje w wątpliwość jego wieku. A nawet zdarza się, że porównywany z dzieckiem w swoim wieku korygowanym wypada jakby "lepiej", więc odpuszczamy sobie korygowany ;)

Waga: ponad 12 kg 

Rozmiar ubranek: 92

ROZKŁAD DNIA:


6:00, a coraz częściej 7:00 JUPI. Ogarniamy się i śniadanie. 
8:00 - wychodzimy na spacer i na spacerze Krzyś zjada II śniadanie.
10:00 - wracamy do domu, bawimy się chwilę i ogarniamy obiad
kiedyś obiad był o 12, ale teraz coraz częściej zaczynamy go już o 11:00 - tak Krzysia męczą upały, po obiedzie od razu idziemy, z założenia, spać, ale ostatnio różnie to bywa. Czasem mi nie zasypia, a potem w nocy budzą go lęki nocne. Już nawet podejrzewałam jakieś alergie, ale nie. Ewidentnie to z nadmiaru bodźców i emocji. Drzemka jest mu niezbędna, ale ostatnio był taki nakręcony, że i masaż nie pomagał. Ale to był chyba skok.
15:00 - wstaje i je deser
16:00 - plac zabaw
18:00 - kolacja
19:00 - kąpiel, mleczko i przez to, że jest taki rozbity przez brak drzemek, upały itp. zasypia mi dopiero ok. 21. Po prostu widzę, że potrzebuje więcej wyciszenia niż zazwyczaj.

ROZWÓJ MOWY:

I tu się coś zaczyna dziać. Pojawia się nam wiele wyrazów dźwiękonaśladowczych i co mnie najbardziej cieszy - Krzyś ma wiele radości z tego, że potrafi coś nazwać. Jest już brum, kaka (kaczka), koko (kura), mniam, bach, bam i stare: zium, sia (siedzenie lub siadać). Jak dla mnie postęp spory. 

Nawet ostatnio byliśmy na kontroli w Ośrodku Dziennej Rehabilitacji Neurologicznej i powiedzieli nam PAPA. I mimo, że straszyła rehabilitacją logopedyczną, ostatecznie stwierdziła, że nie ma potrzeby. Po prostu sami mamy obserwować i jak nas coś zaniepokoi mamy iść do pediatry i wziąć skierowanie. 

A jak już jesteśmy przy wizytach lekarskich. Byliśmy również ostatnio (wczoraj) u naszej pani neurolog. Oczywiście na wizycie wszystko pięknie i pewnie też by nam powiedziała PAPA, albo do zobaczenia kontrolnie w przyszłym roku czy coś, ale potem temat zszedł na nasz epizod drgawek. No i klops. I chociaż na początku obejrzała wynik (trochę jej się zachorowało i dopiero teraz nas zobaczyła) i stwierdziła, że ona by go EEG nie męczyła już. Gdyby się działo coś niepokojącego to może wtedy, ale na razie nie widzi potrzeby. 

Ale potem zapytała o szczepienia, no i zeszło na ten MMR, którego Krzyś jeszcze nie ma. Jak posłuchała jak to było z naszymi szczepieniami, to stwierdziła, że ona bez powtórnego badania nic nie może orzec, a już na pewno nie zgodzi się na szczepienie bez tego badania... No i opadły mi ręce. Bo to daje taki znak zapytania: czyli jest się czego bać? No i jak tylko takie pytanie mi się pojawia, plus jej mina, jej reakcja to i ja się zaczynam bać... 

Nie ma jak optymistyczne zakończenie odświętnego wpisu ;) Ale no cóż, blog jest o naszym życiu, a takie ono właśnie jest. Może i jest okazja do świętowania, ale świętowałabym z lżejszą głową, gdyby nie te wszystkie pytania tłukące się w mojej głowie...

10 komentarzy:

  1. Przede wszystkim: wszystkiego najlepszego!!!! :))) A po drugie, jeśli chodzi o MMR (Loki też jeszcze nie ma) to nasza pani neonatolog/pediatra mówi, że dziecko musi być do tego szczepienia w 100% w świetnej formie, bowiem inaczej objawy niepożądane murowane, najczęściej w postaci dwóch tygodni różyczki poszczepiennej. Loki w tej chwili przyjmuje żelazo (leczyliśmy anemię) i chociaż podstawowa morfologia już w porządku,to ferrytyna jeszcze nie i pani dr powiedziała, że dopóki morfologia nie będzie zupełnie dobrze to nie zakwalifikuje nas do tego szczepienia. Zmierzam do tego, że może Wasza pani dr nie podejrzewa u Krzysia niczego złego, tylko to szczepienie jest takie, że trzeba być w idealnym-idealnym stanie do niego? Zaplątałam. Ale wiesz o co mi chodzi, prawda? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, dzięki za miłe słowa wparcia. Ja wiem, że czasem wariuję, ale tego jeszcze nie umiem ogarnąć ;)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego Krzysiu :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jupi, wszystkiego najlepszego!!! :)) Super że się tak dobrze rozwija!
    A co do mowy - niedługo będziesz marzyć o tym, żeby na chwilę przestał mówić xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często to słyszę, sama też tak podejrzewam, więc rozkoszuję się chwilą.

      Usuń
  4. Wszystkiego Naj, Naj! PS. Dlaczego mmr a nie priorix?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Krzysia. A co do szczepionki to wydaje mi się że termin MMR jest po prostu szybciej kojarzony niż priorix ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.