czwartek, 30 czerwca 2016

Jest impreza - 2 LATA!!!

W tej chwili Krzyś słodko śpi, a ja będę próbowała napisać co u nas nowego. Czy u nas świąteczny nastrój? Nie bardzo. Tata w pracy, ukrop za oknem i nie ma się ochoty na imprezy. Szczególnie, że jedna impreza już za nami (z dziadkami), a druga z przyjaciółmi przed nami. 

niedziela, 26 czerwca 2016

czwartek, 23 czerwca 2016

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Apki dla matki #5 - Nawigacja

Ostatnio w ramach cyklu wpisów Apki dla matki pisałam o  aplikacji do płacenia za parking. Dziś pozostanę w klimacie podróży, czyli słów kilka o nawigacji i czemu Tobie - jako mamie wcześniaka może się okazać niezbędna.

czwartek, 16 czerwca 2016

Ciąże w internetach

Dziś chcę dać upust swoim przemyśleniom na temat ciąży. Kolejnej, ewentualnej ciąży. Sprowokowała mnie do tych przemyśleń chyba najgłośniejsza ciąża po wcześniaku, czyli ciąża Matki Prezesa

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Gdy rodzi się wcześniak - moja lista zakupów

Coraz bardziej mgliste wydają mi się wspomnienia szpitala, porodu i tego całego zamieszania na samym początku. I dobrze, i bardzo się z tego cieszę. Wolę skupić się na tym co jest teraz, bo teraz jest dobrze, spokojnie i pewnie niebawem przestanie takie być, bo powiedziałam na głos, że jest dobrze ;) Ale tak serio, to postanowiłam przygotować dla Was, tych na początku drogi, taką moją podpowiedź w postaci listy zakupów. A może raczej powinnam powiedzieć - wyprawki dla wcześniaka.

piątek, 10 czerwca 2016

Sałatka z miętą i kuskusem

A dziś sałatka. Chyba pierwszy raz na blogu jest sałatka. Mi smakowała, Krzysiowi trochę mniej, bo POMIDOR. Aż mu na balkonie zasadziłam pomidorki. Może tak się do nich przekona? Kto wie. A teraz zapraszam na przepis.

wtorek, 7 czerwca 2016

Jak nie popaść w paranoję?

Wokół nas kleszcze, szkodliwe promieniowanie, spaliny, niezdrowe jedzenie i szkodliwe kosmetyki. A umysł matki chłonie. Pochłania te wszystkie lęki i strachy. Ja niektórym staram się śmiać w twarz, ale czasem.... czasem są takie chwile, kiedy to te paranoje śmieją mi się w twarz.

niedziela, 5 czerwca 2016

O tym jak bałaganiara uczy porządku

Nie jestem perfekcyjną panią domu. Oj zdecydowanie. Wiem, że w moim domu jest wiele miejsc, które testu białej rękawiczki, by nie przeszły. Ale lubię stan domu, który określam jako "w miarę ogarnięty", a mąż z racji zawodu określa go jako "niestwarzający zagrożenia". W pewnym momencie zauważyliśmy, że nasz dom tonie w zabawkach i jakoś zupełnie nie umieliśmy tego ogarnąć. I wpadłam na pewien pomysł, mój własny, autorski. Pod poprzednim postem dostałam komentarz, że mama "nie miała by serca" do takiego rozwiązania. Nie był to komentarz o jakimś negatywnym wydźwięku, ale skłonił mnie do napisania tego wpisu. Sami zobaczcie, czy jestem bez serca czy też (jak to sobie sama tłumaczę) po prostu chcę pewnych rzeczy nauczyć moje dziecko.

czwartek, 2 czerwca 2016

Krótka historia, o tym jak smoczek odszedł w zapomnienie

Tak, tak moi drodzy - do tej pory Krzyś używał smoczka. Piszę w czasie przeszłym, bo to już właśnie jest przeszłość. Obyło się bez płaczu, bez nieprzespanych nocy. Pojawiły się tylko problemy brzuszkowe, które u niego zawsze się w takich chwilach pojawiają. I co chcecie poznać sekret jak tego dokonałam?