poniedziałek, 23 maja 2016

Wcześniak pierwsze 6 lat życia - recenzja

Dopatrzyłam się ogromnej wtopy z mojej strony. Na blogu piszę o wcześniaku, polecałam Wam wiele książek, a o tej ... no cóż zapomniałam. A chyba nie ma bardziej interesującej lektury niż ta książka. Przynajmniej dla tych świeżo upieczonych rodziców wcześniaka. Dziś naprawiam błąd i opowiem Wam o pierwszej książce jaką przeczytałam po porodzie.

wydawnictwopzwl.pl (uwaga tu cena jest wysoka, kiedyś można było tę książkę wypożyczyć z fundacji wczesniak.pl, ale teraz nie widzę o tym informacji)

Jeśli Twoje dziecko jest wcześniakiem to jest bardzo wartościowa pozycja. Pierwsza o jakiej usłyszałam i pierwsza jaką czytałam w czasie podróży do Krzysia. Jadąc tramwajem, nie zważając na przeciwności losu w postaci kołysania, hamowania i innych ludzi, zawzięcie pochłaniałam stronę po stronie. I z całego serca polecam. Co prawda książka w oryginale była napisana przez Amerykanów, a tam są trochę inne realia życia, ale polskie tłumaczenie zawiera odpowiednie adnotacje, więc się nie pogubicie.

A co w tej książce znajdziecie? Jest tam 9 rozdziałów, bardzo przemyślanych i ułożonych tak, że bez czytania wiesz czy jest to część dla Ciebie czy nie. Ale od początku. Pierwszy rozdział jest dla rodziców dopiero co urodzonych wcześniaków. Wyjaśnia pojęcia, pomaga się odnaleźć w nowej sytuacji, zrozumieć co się dzieje i co może się dziać, co oznacza niska masa urodzeniowa dla Twojego dziecka. A przede wszystkim mówi o bardzo trudnych emocjach jak strach przed przywiązaniem do dziecka, lęk przed dotknięciem czy przytuleniem dziecka. Naprawdę porządny zastrzyk rzetelnych informacji na ten pierwszy szok. Są też informacje dla rodziców wieloraczków, ale te fragmenty pomijałam.

Drugi rozdział to już bardziej szczegółowe wyjaśnienie pojęć związanych z pobytem dziecka w szpitalu. To z tej części dowiecie się co to jest zespół zaburzeń oddychania, jakie badania są wykonywane, jakie możecie zadawać pytania, kiedy dziecko może wyjść do domu. To jest taki rozdział jeszcze o szpitalu, ale już dla rodziców, którzy trochę ochłonęli po tym pierwszym szoku i chcą wiedzieć więcej o tym co się będzie działo w szpitalu.

Rozdział trzeci jeszcze głębiej wchodzi w terminy medyczne. Na pierwszy rzut oka układ rozdziałów może się wydawać nieco dziwny, bo rzeczywiście część informacji przewija się we wszystkich tych rozdziałach, ale dla mnie w tym czasie, w tym stanie psychicznym w jakim byłam był bardzo fajny. Bo pozwalał mi się stopniowo zagłębiać w to wszystko. Te pierwsze rozdziały może i są o tym samym, ale ich konstrukcja została tak przemyślana by zdzierać kolejne warstwy tego całego medycznego zamieszania. W tym rozdziale znajdziecie też informację o karmieniu piersią i w ogóle o karmieniu wcześniaka. Ale znów bardzo duża część jest o emocjach rodziców. Mi ta książka pomogła poczuć, że nie tylko ja odczuwam tak trudne emocje.

Kolejny rozdział nazywa się "Zadomowienie w szpitalu" i to mam wrażenie jest rozdział dla tych rodziców, którzy ze szpitalem nie rozstaną się przez kilka miesięcy, bo są tu omówione wszelkie powikłania jakie mogą spotkać wcześniaka.

Piątego rozdziału na całe szczęście czytać nie musiałam, ale niestety wielu rodzicom takie informacje się przydadzą. O czym mowa? O sytuacji kiedy dziecko musi być operowane. Macie tu opisane różne operacje. Oczywiście tylko te które się najczęściej pojawiają.

I rozdział 6. Dla mnie to był najtrudniejszy etap (ale tylko dlatego, że u nas w szpitalu to się za wiele nie działo) - wyjście Krzysia do domu. O skrajnych emocjach jakie mi towarzyszyły pisałam w poście Idziecie do domu. Jak widać niezbyt mnie ta książka przygotowała na ten moment. A może jak myślałam, że skoro tak bardzo czekam, tak bardzo chcę żeby był w domu to nie będzie to dla mnie nic wielkiego? Było. Kiepsko sobie radziłam i organizacyjnie i emocjonalnie. Ale dzięki temu Wy macie ten blog ;) 

Rozdział 7 nosi tytuł "Od wcześniaka do przedszkolaka" i to jest rozdział, który zdecydowanie muszę sobie powtórzyć, bo nic z niego nie pamiętam a są tu ważne sprawy opisane. Dla mnie to drgawki i żłobek. Ale wielu rodziców na pewno chętnie poczyta o wzroku po retinopatii,  rozwoju dziecka i o planowaniu kolejnej ciąży.

Rozdział 8 opisuje również to co dzieje się z dzieckiem w starszym wieku, ale znajdziecie tu dokładniejsze opisy chorób, takich jak niedosłuch, porażenie mózgowe. Podobno są też informacje, które mają pomóc w zrozumieniu co oznacza bycie rodzicem dziecka, które wymaga specjalnej troski. Może się nie znam, ale to chyba nie takie proste, żeby wystarczył fragment w rozdziale. Ale może chociaż trochę pokrzepienia przyniesie.

I ostatni rozdział, który chciałabym, żeby obrósł kurzem i nikt nie musiał tam zaglądać, czyli jak poradzić sobie ze śmiercią dziecka. Co tam znajdziecie nie wiem. Wtedy bałam się czytać ten rozdział, a dziś nie czuję takiej potrzeby. 

Mam nadzieję, że dałam Wam obraz tego czy to wartościowa pozycja. W moim odczuciu tak.

3 komentarze:

  1. Na szczęście większość tej książki jest dla mnie nieprzydatna, ale zaciekawiło mnie, co tam jest napisane o żłobku i planowaniu kolejnej ciąży. Można liczyć na wpis na blogu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślałam by o tym pisać, ale skoro takie jest życzenie ludu ;) Wpiszę to na listę tematów do poruszenia, ale jest tam sporo tematów, więc minie chwila zanim to opiszę.

      Usuń
    2. Ja urodziłam w 34 tygodniu, strasznie się bałam co będzie dalej ale maluszek był w dobrej kondycji, ważył 2900g, przeleżał w inkubatorze tydzień, w tym czasie karmiony był mlekiem modyfikowanym, dodawali do niego probiotyk ffbaby aby od początku jego brzuszek kolonizowały dobre bakterie. Przez ten czas walczyłam z laktatorem na tyle skutecznie że laktacja się rozkręciła i karmię do dziś dnia (15 miesięcy). Początek był kiepski ale skończyło się dobrze.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.