czwartek, 26 maja 2016

Dzień Matki

W ubiegłym roku cały post z tej okazji poświęciłam sobie (Podwójne święto). W tym roku wpis z okazji tego pięknego święta ofiaruję komuś innemu. Komuś cenniejszemu niż ja sama - mojej mamie. Bez niej nie było by mnie. A gdyby nie ona i jej model wychowania - nie byłabym dziś tym kim jestem. Niech ten dzisiejszy post będzie ogromnym DZIĘKUJĘ w Jej stronę.


Kim jest ta niezwykła kobieta? Matka dwóch córek. Nauczycielka z powołania. Kobieta, która dla dobra rodziny poświęci wszystko co trzeba, nawet siebie samą. To od niej nauczyłam się, że wcale nie trzeba mieć nudnej roboty, której się nienawidzi. Widziałam jak każdego ranka szykowała się do pracy, którą kochała. Robiła to z uśmiechem na ustach. Dziś tego uśmiechu jest coraz mniej, bo życie jej nie oszczędziło. Ale mimo wszystkich trudności ja nadal wiem, że nie ważne co by się działo w moim czy w jej życiu to absolutnie zawsze mogę na nią liczyć.

W ogóle mam wrażenie, że teraz zupełnie inaczej na nią patrzę. Dopiero teraz, kiedy sama jestem mamą, o wiele bardziej rozumiem jak było jej w życiu ciężko. W ogóle mam wrażenie, że teraz jest mi bliższa niż kiedykolwiek. Choć tak naprawdę zawsze miałyśmy dobry kontakt - zaleta jej modelu wychowania, które teraz nazywa się Rodzicielstwem bliskości. Myślę, że moje podejście do wychowania to nic innego jak naśladowanie wzorców, które wyniosłam z domu.

Ja wiem jakie to cudowne uczucie, kiedy bez względu na to co się dzieje ona zawsze będzie przy mnie. Zycie z taką świadomością jest dużo prostsze. Szczególnie teraz. Jak wiecie z początkiem roku straciłam pracę, teraz ruszam z pracą na własny rachunek, co nie było by możliwe bez NIEJ. Wiem, że nigdzie nie znajdę lepszej opieki dla Krzysia, a ta świadomość pozwala mi pracować i skupić się na tym co chcę osiągnąć. 

Do żłobka go nie mogę oddać, bo wystarczy, ze na placu zabaw dziecko kichnie, a Krzyś już jest chory. Nie wiem czy tak mu spadła odporność czy po prostu nigdy nie była zbyt wysoka, ale teraz jest z tym źle. I przez to nie wyobrażam sobie jego pójścia do żłobka. On co chwila chory, do tego strach czy przy tej chorobie pojawi się gorączka, a w ślad za nią drgawki? Z resztą neurolog odradziła miejsca typu żłobek do ukończenia 3 roku życia, więc dopiero przedszkole. I dopiero taki duży niech wychoruje co musi. 

A wracając do mojej mamy - nie mogłabym być w tym miejscu, w którym jestem teraz bez jej pomocy. Mimo, że ma własne życie, swoją pracę oraz gospodarstwo. Kiedy ja jej potrzebuję to wszystko przestaje być dla niej ważne. Chociaż nie oszukujmy się, w tej chwili córka schodzi na dalszy plan. Tu chodzi o WNUSIA. 

Tak, Krzyś jest zdecydowanie jej oczkiem w głowie. Jak uwielbia cytować, w ślad za jakąś książką "Gdybym widziała jak cudownie jest być babcią, to najpierw miałabym wnuki, a dopiero potem dzieci". 

Chciałabym, żeby kiedyś Krzyś był ze mnie tak dumny jak ja jestem z niej. 

A więc MAMO, dziękuję Ci, za to że:
  • całowałaś i tuliłaś mała Justynkę niemal do upadłego
  • pozwoliłaś mi być sobą i nie kreowałaś mi przyszłości na wzór swoich niedoścignionych marzeń
  • cieszyłaś się z moich sukcesów i nie pozwalałaś przejmować się porażkami
  • zawsze we mnie wierzyłaś
  • i zawsze byłaś obok
  • pozwalałaś mi popełniać własne błędy
  • Ty jako pierwsza mówiłaś, że jestem ważna
  • przy Tobie zawsze czułam się bezpiecznie
  • jesteś
Nie wiem jak się ten tekst czyta, pewnie nieco chaotycznie, ale ja się przy tym wzruszyłam do łez. Szczególnie, kiedy uświadomiłam sobie, że już za niecały miesiąc będziemy obchodzić Dzień Ojca, a przy tej okazji przypomina mi się jak szybko ludzie odchodzą. W sumie to uświadomiłam sobie, że większość moich najbliższych przyjaciółek, tak jak ja, tego dnia odwiedzają cmentarze... Ponure zakończenie, ale takie ponure myśli mam w głowie.

A Wam z racji Dnia Matki życzę samych radości, przespanych nocy i zero butnów ;)

6 komentarzy:

  1. Życzę Pani, Pani Justyno wiele wytrwałości i szczęścia a także prosze się nie poddawać, sama jestem skrajnym wcześniakiem a dzisiaj już kończę studia. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa bardzo krzepią. Dziękuję za nie :)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Was obu - dla Ciebie i mamy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.