piątek, 20 maja 2016

Apki dla matki #4 - Mobi Parking

Tę aplikację kocham i prędzej usunę Facebooka niż ją. Chociaż nie, Facebooka też nie usunę ;) No dobra, ja się z moimi aplikacjami nie rozstanę, ale ta naprawdę jest moją ulubioną i moją prawą ręką :)


A co to za cudo? Aplikacja do płacenia za parking. I może sobie pomyślisz skąd ten zachwyt. No to wyobraź sobie, że jedziesz sama z maleńkim dzieckiem do lekarza, na rehabilitację czy gdziekolwiek do strefy płatnego parkowania. Nie dość, że musisz zaparkować - dla mnie to wciąż wyczyn, to jeszcze fajnie jakby się udało zaparkować obok parkomatu. Ale nie, przecież wszyscy chcą obok parkomatu, więc jeździsz i szukasz miejsca. Dobra jest. Znalazłaś. Oczywiście tak daleko, że ledwo widzisz parkomat. 

Dodajmy dramaturgii - jest jesień, zimno i pada. I teraz wysiadasz z auta, ubierasz dziecko i biegniesz z dzieckiem w nosidle do parkomatu, Tam pewnie kolejka i każdy tylko udaje, że nie widzi, że Ty z małym dzieckiem. Nareszcie jesteś, wrzucasz te drobne, obliczasz ile czasu ci potrzeba. A tu leje. Cała mokra (bo jesteś młodą mamą i jeszcze nie odkryłaś jak nieść dziecko, torbę i parasolkę) biegniesz do samochodu, żeby wrzucić bilecik za szybę auta. I już wreszcie możesz iść tam gdzie miałaś iść. Koszmar. Po takiej akcji (która mi się przytrafiła) postanowiłam, że nigdy więcej.

Na początku trochę się obawiałam tego sytemu. A raczej - czy na pewno straż miejska mi nie wlepi mandatu. Ale korzystam z tej aplikacji pewnie z 1,5 roku i nie raz widziałam straż miejską w okolicy, w której parkowałam i mandatu nie dostałam, więc chyba działa ;)

No właśnie - jak to działa. Ja dziś piszę o aplikacji, ale to nie jedyny sposób płacenia za parking. Więc jeśli mowa o aplikacji - to ściągasz i instalujesz. Potem musisz założyć konto w serwisie i przelać pieniądze. A raczej zasilić swoje subkonto, z którego będą pobierane opłaty. 

Moja przyjaciółka płaci z karty i mówi, że pieniądze idą błyskawicznie. Ja płacę przelewem i zanim pieniądze trafią na konto mija 1-2 dni, dlatego zawsze muszę pamiętać, żeby coś na tym koncie mieć. 

Możesz wprowadzić nawet kilka aut. Ja się tym nie interesowałam, ale wiem, że jest też opcja dla firm - zarządzanie flotą. Ale tu szczegóły sami musicie zgłębić. 

A jak wygląda samo parkowanie? Znalazłaś miejsce parkingowe, zaparkowałaś (cudem wszyscy cali ;) i co dalej. Wyciągasz telefon połączony z siecią. Odpalasz aplikację i klikasz START. Upewniasz się, że widać w aucie informację, że parkujesz z Mobi Parking i już cię nie ma. Gotowe. Jeszcze dostaniesz SMS z potwierdzeniem, że wszystko się udało i jaki masz stan konta. Kiedy wracasz do auta, odpalasz aplikację jeszcze raz i wciskasz STOP i już. W ten sposób nie musisz się głowić ile czasu potrzebujesz i płacisz tylko za czas rzeczywistego postoju. Ale jeśli obawiasz się, że zapomnisz kliknąć STOP możesz wskazać konkretny czas. A jeśli zejdzie się dłużej? Nie musisz wracać do auta, żeby dokupować bilet. Możesz dokupić czas przez telefon.

Już rozumiecie czemu tak uwielbiam tę aplikację? 

Jak macie minutę czasu to możecie zobaczyć filmik o tym jak to działa:


4 komentarze:

  1. Tej aplikacji nie znałam! I chociaż nie ja nasze auto prowadzę (nie mam prawa jazdy) to jeszcze dzisiaj opowiem o niej mężowi i zainstalujemy:). Świetny pomysł! Dzięki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam SkyCash. Oprócz MobiParking (które działa w wielu miastach, nie tylko w Warszawie) można też kupić, np. bilet autobusowy czy na pociąg ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A byłam przekonana, że Ty też masz Mobi. To może stąd ta różnica w szybkości doładowania...

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.