piątek, 6 maja 2016

5 bajek dla dwulatka

Oczywiście, że wiem, że bajki w wieku 2 lat (nawet niepełnych) nie są najlepszym pomysłem. Ale co zrobić, kiedy nic innego nie może nam, rodzicom, pomóc? Stali czytelnicy wiedzą, że jestem przeciwniczką obecności wyższej technologii w życiu dziecka. Uważam, że bajki, piosenki czy inne takie powinny pojawić się w życiu dziecka najpóźniej jak to możliwe. Szczególnie jeśli dziecko zaliczyło przedwczesny start. Ale dziś zupełnie coś innego - dziś pokarzę listę bajek, które moje dziecko gdzieś tam poznało. Hipokryzja? Możecie mnie o to posądzić. Choć naprawdę robiłam wszystko, żeby tą rozrywkę odciągnąć  w czasie.


A jak się zaczęła przygoda Krzysia z bajkami? Niewinnie - od bajki puszczanej podczas obcinania paznokci. Nie dało się już podczas snu, nie dało, żeby posiedział chwilę cierpliwie. Więc uległam i puściłam mu bajkę i oto spokojnie mogłam obciąć paznokcie, bez walki. Piękna sprawa. A czemu w ogóle tak się czepiam tych bajek? 

Widzę po nim, że to duży wysiłek dla niego. Może teraz już nie aż tak, dlatego w ogóle odważyłam się sięgnąć po tę formę rozrywki. Ale to nie wynika tylko z wcześniactwa, wielu rodziców dzieci urodzonych o czasie mówi mi to samo: dziecko po tej bajce jest jakby ogłupione. Ale zawsze uważałam, że wszystko jest dla ludzi, tyle, że z umiarem. Czemu ten umiar warto zachować? Obejrzyj filmik (czyta Krystyna Czubówna):


Nasze apogeum i przesilenie bajkami przyszło w szpitalu. Po prostu nie miałam innego pomysłu, żeby dał sobie podłączyć kroplówkę, i żeby ta kroplówka zeszła. Jeśli nie było bajki, to próbował się uwolnić od tego kabla, a przy bajce leżał spokojnie, mogłam mu nawet ułożyć rączkę jak trzeba, żeby leciało. A że tych kroplówek kilka dostał, a potem i leki, to mi aż internetu w komórce zabrakło tak się wyoglądał youtube :) A nawet przyznam szczerze, że była jedna chwila, kiedy dałam mu bajki dlatego, że chciałam jeszcze iść spać, a on już nie chciał. No po prostu musiałam się przespać, bo najpierw pół nocy on wymiotował. Jak zasnął ja zaczęłam. A jak zdążyłam zasnąć to on się obudził. I tak właśnie dostał bajki bez ograniczeń. 

A czemu piszę ten post? Bo z racji tego, że Krzyś nie oglądał dużo bajek, a ja nawet nie szukałam zupełnie nie wiedziałam co mogę mu puścić. Zanim znalazłam coś dla takiego maluszka to już prawie zdążył wyciągnąć sobie kroplówkę. Dlatego zamieszczam listę tego co mi wpadło w oko i zainteresowało Krzysia.

1. Masza i niedźwiedź



To nie jest chyba bajka dla dwulatka, ale ją poznał jako pierwszą, bo bije rekordy popularności, więc i mi się o uszy obiła. A jak trzeba było znaleźć coś na szybko to człowiek puszcza co mu do głowy przychodzi pierwsze.

A tę bajkę Krzyś uwielbia i przyznam, że i ja się przy niej świetnie bawię. Co prawda jego serce skradł miś, a ja patrzę na Misia i Maszę i widzę pewne podobieństwo do relacji rodzic - dziecko. Weźmy pod lupę pierwszy odcinek, kiedy Miś poznaje Maszę. Czy nie z takim impetem wchodzi dziecko do naszego życia? Wywraca wszystko do góry nogami, sprawia, że czasem masz dość, ale w ogólnym rozrachunku wypełnia życie radością. I dla mnie każdy odcinek tak można interpretować :)

2. Lulek tv


Nie jest to co prawda bajka, a nazwa kanału dla dzieci, ale Krzyś uwielbia te piosenki o misiach. Plus są jeszcze piosenki o zwierzętach. A że i grafika i melodie są przyjemne dla ucha to naprawdę miło się tego słucha.

3. Głodny Benio

Lubię tego stworka. A co to za zwierze to pojęcia nie mam. Za to schemat bajki jest zawsze ten sam. Benio idzie zjeść do restauracji i zamawia to czego nie ma w karcie, więc żeby zjeść to na co ma ochotę musi sam znaleźć składnik. Najpierw idzie do sklepu, potem do Jacka a potem trafia a to do piekarni, a to do pasieki itp. 

4. Uki


Moje serce skradł a Krzysia tak już mniej. Chyba, że opowiadam dokładniej co się dzieje w bajce. 

5. Bzyk tv


I na koniec jeden z najbardziej popularnych kanałów z muzyką dla dzieci. Bzyk tv. Stąd właśnie uczyłam się wszystkich piosenek, które śpiewałam Krzysiowi.

8 komentarzy:

  1. Masza jest genialna :) Przyznam ci , że córka całkiem sporo bajek oglądała, na disney junior jest masa fajnych propozycji dla najmłodszych dzieci! Żadna krzywda jej się nie stała z tytułu oglądania bajek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób mi tak mówi, a ja po swoim dziecku naprawdę widzę różnicę. Widzę też różnicę widoczną u dzieci starszych, które oglądały dużo telewizji i mało. Poziom umiejętności skupienia uwagi, zasób słownictwa jest na zupełnie innych poziomach. Takie są moje obserwacje.

      Usuń
    2. Może to kwestia dziecka :) Moja córka kocha czytać książki i jej zasób słów wręcz mnie chwilami oniesmiela :)

      Usuń
    3. Wiadomo, że jedne dzieci są mniej podatne inne bardziej. Moje akurat jest bardzo wrażliwe w tym względzie.

      Usuń
  2. Kiedy w ciąży zaniemogłam to też ratowałam się bajkami- oczywiście z umiarem.
    U Nas rządzi Sara i Kaczorek, Psi patrol, Jake i Piraci, Księżniczka Zosia oraz Masza :) Był też szał na Peppę, ale Hania woli czytać książeczki o Peppie, niż oglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak jak pisałam - uważam, że wszystko jest dla ludzi. Tylko z głową i umiarem. Bo jak gdzieś widzę, że 3 miesięczne dziecko ogląda przez 40 minut bajkę, a mama się jeszcze cieszy, że tak się dziecinie telewizja podoba to coś się we mnie wewnętrznie obumiera normalnie. Co innego niemowlak a co innego starsze dziecko :)

      Usuń
  3. U nas minął rok i chłopcy tv nie znają, nadal nie mam zamiaru tego zmieniać, bo nie widzę w tym żadnej potrzeby, uważam że zdążą się napatrzeć. Jednak twój wpis będzie dla mnie ratunkiem, jakby co ;) a ostatni punkt muszę już poznać, bo w ogóle nie znam piosenek dla dzieci, wymyślam swoje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sobie wyobrażam Twoje piosenki... Pewnie totalne szaleństwo ;) A na tym kanale znajdziesz chyba wszystkie piosenki dziecięce.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.