sobota, 30 kwietnia 2016

22 miesiące

Spoglądam na tę liczbę w tytule i nie mogę uwierzyć. Już za dwa miesiące minie dwa lata od narodzin Krzysia. I tak samo jak w ubiegłym roku pewnie wrócą bolesne wspomnienia, bo to chyba normalne, że rodzice wspominają dzień narodzin. Z tym, że dla większości to wspomnienie nie jest tragiczne i przerażające. Ale prawda jest taka, że chyba zamazują mi się te bolesne wspomnienia. Nie wiem czy to chęć ruszenia dalej, czy po prostu to czas leczy rany.


wtorek, 26 kwietnia 2016

sobota, 23 kwietnia 2016

Zajęcia "Mama i ja"

Chyba jeszcze tu na blogu nie pisałam o tym, że Krzyś chodzi na zajęcia "Mama i ja". A może powinnam napisać rehabilitację? Pewnie powinnam, ale wolę słowo zajęcia, bo rehabilitacji mam już po dziurki w nosie. A czemu piszę ten post? Bo o wszystkich naszych specjalistach i przygodach zdrowotnych piszę, więc i tego nie pominę.

środa, 20 kwietnia 2016

Apki dla matki - #3 Aplikacja przypominająca o piciu wody

I to jest mała apka, która wywołała ogromne zdziwienie u mojego męża. Cytując: "Czy ty już całkiem oszalałaś? Do wszystkiego musisz mieć aplikację?". No i może się wydawać, że taka sobie o głupota, ale dla matki karmiącej nie ma nic ważniejszego niż uzupełnianie niedoborów płynów. A przecież w tym czasie zapotrzebowanie jest dużo większe niż normalnie.

sobota, 16 kwietnia 2016

Wcześniak, u nas też z i to z 37 tygodnia... czyli straszne historie, które usłyszysz

Jesteś mamą wcześniaka to prawdopodobnie czeka Cię wiele wizyt u specjalistów. A tam kolejki i inne mamy, albo co gorsza babcie... Czemu co gorsza? Bo z moich doświadczeń wynika, że to właśnie babcie najbardziej przeżywają to co się dzieje z ukochanym maleństwem. A jeśli nie bardziej, to na pewno o wiele chętniej dzielą się swoimi obawami z obcymi osobami, w tym z Tobą.

środa, 13 kwietnia 2016

Żyj zdrowo - bądź aktywna, czyli czemu warto robić badania

Idzie lato i zewsząd docierają do nas informacje o tym jak zrzucić niepotrzebne kilogramy. Ile ja takich maili codziennie usuwam ze skrzynki… No dobra nie powiem, bo może i mają rację z tymi moimi kilogramami, ale nigdy nie byłam zwolenniczką szybkich diet. Jedyną dietą cud jaką stosowałam jest taka dieta: jesz wszystko, jak schudniesz będzie cud. 

Ale był w moim życiu taki czas, kiedy zapragnęłam zmian. Wybrałam się do dietetyka i on potwierdził to co czułam od zawsze: nie da się przejść na dietę, osiągnąć upragnionej figury i wrócić do starych nawyków żywieniowych i nie powrócić do dawnej wagi i dawnych problemów. 

Jednak ostatnio coraz więcej mówi się o diagnostyce. O tym, że specjalista musi wiedzieć jaki jest stan zdrowia pacjenta. Na szczęście coraz więcej z nas sięga po badania laboratoryjne wykonywane „na własną rękę”. Szczególnie, że niektóre laboratoria regularnie prowadzą różne akcje czy kampanie gdzie oferują pakiety badań w obniżonych cenach. 

Dziś opowiem o tym co właśnie promuje Diagnostyka sieć laboratoriów. A my dzięki temu możemy mieć upragnione badania taniej.
Zdjęcie: Diagnostyka

niedziela, 10 kwietnia 2016

Rosół dla malucha z kluskami serowymi

Nadszedł 10. więc pora na przepis. Dziś jak zwykle coś prostego, co może być inspiracją do Waszych dań, albo ściągnięte wprost z bloga. A co dziś na tapecie? Rosół. Prosta sprawa, ale czasem potrzeba odmiany nawet w tych prostych daniach. Dlatego dziś rosół z kluskami serowymi.


środa, 6 kwietnia 2016

Bunt mojego dwulatka

Pod ostatnim postem z postępami Krzysia w komentarzu pojawiło się słowo "bunt", trochę oszołomiona zaczęłam przeszukiwać sieć, żeby się dowiedzieć co to za jeden i jak z nim walczyć. No więc zaczęłam zgłębiać wiedzę i po przeczytaniu pierwszego artykułu zaczęłam się śmiać. Uzmysłowiłam sobie, że bunt u nas jest. I nie wiem czemu on się nazywa "buntem dwulatka" skoro u nas pojawił się jeszcze przed pierwszymi urodzinami...

niedziela, 3 kwietnia 2016