sobota, 26 marca 2016

Prezenty z Mam Blogerek Fanaberie

Ostatnio był długi post o tym czego się ciekawego dowiedziałam na spotkaniu Mam Blogerek Fanaberie. Ale to nie wszystko. Zostałam jeszcze szczodrze obdarowana. Dziewczyny mówiły: zabierzcie torby podróżne, ale jak postanowiłam być buntownikiem i nic nie zabrałam. Dziewczyny na całe szczęście poratowały mnie torbą i jakoś przetrwałam podróż pociągiem, a potem autobusem miejskim. A miałam poważne obawy czy mi się uda. No to zaczynamy:

To tu się bawiłyśmy - fajnie było i smacznie 




  • Na zdjęciu piękna torba w sówki od Mam Jasia 
  • Śliniaki od ABC Kid - fajne są, ale Krzyś już nie korzysta, znaczy sam zdejmuje śliniaki. Mi się bardzo podoba opcja, że można śliniak schować do tego pomarańczowego pudełeczka, a może ono nam też służyć do chwytania resztek. Tylko nie wiem, czy dziecku nie ciąży ten cały sprzęt. 
  • Widzicie też Tron od Zapa - jednorazowy nocnik podróżny, jeszcze nie otworzyłam, może kiedyś uda się wypróbować






  • Cały zestaw rajstop dla mnie i jedne dziewczęce (?) od Gabriella - wszystkie uczestniczki spotkania zwróciły uwagę na eleganckie opakowanie. A same rajstopy? Zamiast standardowej gumki mają pas wyszczuplający, fajnie działa, ale rajstopy nie przeżyły próby wyjęcia wózka z bagażnika ;)



  • Literka od Peticado - śliczna jest i już ozdobiła drzwi do pokoju Krzysia
  • Pompony od ArtPompon - na początku podeszłam sceptycznie do pomponów w pokoju chłopca, ale Młody się w nich zakochał, więc już nie mam obiekcji



  • Soki od Wiatrowego Sadu - są naprawdę pyszne, a skład zadowoli także wymagające mamy. Polecam
  • Upominki od Mama i ja była jeszcze krówka, ale ją zjadłam od razu ;)
  • Olej Rydzowy od SemCo - pierwszy raz się z takim spotkałam, przyjemny w smaku i bardzo posmakował Krzysiowi.



  • Od wydawnictwa Zielona Sowa dostaliśmy dwie książeczki - ta po lewo jest z puzzlami 9 elementów, Krzyś ją pokochał, a ta druga jest teoretycznie dla dziecka powyżej 6 lat, ale czytamy sobie fragmenty i Krzysiowi się podoba, może przez głównego bohatera? Nie wiem, ale jest bardzo fajnie wydana.



  • PUSy - o nich pisałam w poprzednim poście, dla nas jeszcze za wcześnie, ale jak Młody skończy 3-latka to na pewno wzbogacą naszą biblioteczkę



  • Bluzka od Mizerki Kids - nic z nią jeszcze nie robiłam, więc nie wiem jak się pierze czy nosi, ale wygląda fajnie i jest miła w dotyku



  • Od wydawnictwa Media Rodzina dostaliśmy naklejki (tam na górze), dwie książeczki - jedną o duchu, drugą o wampirku - obie Krzyś pokochał.




  • Antystresowe kolorowanki dla dorosłych od Crazy Drawings - polecam. Od dłuższego czasu miałam ochotę na coś takiego. Może kiedyś na fb pochwalę się swoimi dziełami :)
  • Książeczki Lalanka od Lalanna - Krzyś na razie nie jest nimi zainteresowany, ale dla starszych dzieci przyjemna, ciepła i spokojna pozycja
  • Wesoły źrebaczek od wydawnictwa Siedmioróg - Krzyś ją bardzo polubił
  • Wóz strażacki od wydawnictwa AWM - książeczka jest z zabawką, która poszła w kąt i nie wzbudziła zainteresowania, za to książeczkę już w dzień po spotkaniu znałam na pamięć



  • Książka "Niezapominajek" od wydawnictwa Bis - nie przypadł Krzysiowi do gustu, może dlatego, że ilustracje są nieco ciemne, no nie wiem,
  • Książka "Zasypianki" i fragmenty książek oraz zakładki do książek od Wydawnictwa Literatura - wersje demo książeczek były nie dla nas, tylko już starszego czytelnika, a "Zasypianki" też jakoś nie przypadły mu do gustu



  • Ośmiornica od Little Tikes - ta ośmiornica to taka wersja bączka, naciskasz, ona się kręci i wyrzuca piłeczki. Krzyś śmiał się przy niej tak, że aż my płakaliśmy ze śmiechu. Prosta, ale fajna zabawka.



  • Upominek od Bepanthen 
  • Kosmetyki od Plus dla skóry - dziewczyny bardzo polecały krem dla dzieci, i wzięłam jeszcze coś dla siebie - szczerze mówiąc to wiedzę różnicę w efekcie między tymi kosmetykami, a tymi których zawsze używam.
  • Próbki Perlux perluksa dla dorosłych użyłam i mi został ten proszek na ubraniach, nie rozpuścił się do końca, ale fakt, że ładnie się rzeczy doprały
  • Próbki Sidolux
  • Błyszczyk do ust (brązowe opakowanie) i cień do powiek, też w brązowym opakowaniu od Ekozuzu - błyszczyk tak średnio mi przypadł do gustu, a cienia jeszcze nie próbowałam
  • Cień do powiek w kredce od Felicea - bardzo polubiłam, nie trzeba temperować kredki bo cień jest wysuwany, szybko się nakłada, efekt raczej nie wystarczy na całą noc imprezy, ale ja rzadko wychodzę na całonocne imprezy ;)



  • Ramki od Artepoint - jeszcze nie mam do nich obrazków, ale są naprawdę solidnie wykonane i na pewno zawisną nad łóżeczkiem Krzysia.
  • Samochodzik od Adeleo - Krzysiowi bardzo przypadł do gustu i mi też, bo widać, że jest mocny i się od razu nie rozpadnie.
  • Duszek od Szpulka Handmade - duszek ma fajną końcówkę, taką w sam raz do gryzienia, szkoda tylko, że jest z takiego szarego materiału, który nie gryzie się fajnie. Bo o dziwo Krzyś go polubił i go lubił dopóki nie ugryzł.
  • Serduszko od Kolorowy Świat Katarzyny - może przez róż, ale Młody nawet nie zwrócił na nie uwagi




  • Piaskowe obrazki w niebieskim kartoniku
  • Piaskowe obrazki od Amandora - to były trzy obrazki, ale jeden odwróciłam, żeby było widać w jakich kolorach są piaski. Podjęliśmy próbę kolorowania, ale Krzyś nie był zainteresowany, chociaż ja się fajnie bawiłam 





Uff, to by było na tyle. I tak mam wrażenie, że część rzeczy przepadła gdzieś na spotkaniu, ale to było szaleństwo i cała masa prezentów.

6 komentarzy:

  1. Trochę tego przywiozłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, dziewczyny skontaktowały się chyba z każdą firmą ;)

      Usuń
  2. Prezentów masa i wszystkie mi się podobały! Niesamowicie miło mnie rozczarowały rajstopy od Gabrielli - nosiłam już obie pary i jestem zachwycona. Córka wywróciła się w swoich i dziury brak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie starcia z wózkiem nie przeżyły, ale w sumie - co by dało radę?

      Usuń
  3. Oj, jak sobie przypomnę naszą miejscówkę a wokół ten sajgon i tony toreb, to aż mi słabo :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłaś słabnąć w moje ramiona. Znaczy mogłabyś, jakbym miała miejsce, żeby się odchylić na tyle, żeby Cię złapać ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.