środa, 30 marca 2016

21 miesiąc życia

Ten wpis piszę tak trochę na kolanie i na szybko, ale to co najważniejsze opowiem.


Aktualny wiek: urodzeniowy 21 miesięcy (korygowany 18,5 miesiąca)
Waga: pojęcia nie mam, ale z pewnością z wagi nie spadł
Rozmiar ubranek: ostatnio zmieniałam sklep i tam Krzyś nosi 92. Dodatkowo odkryłam, że jest różnica między 92 w dziale niemowlę, a rozmiarem 92 w dziale chłopiec.


Rozkład dnia:


6:00 - pobudka i potem śniadanie
9:00 - II śniadanie
10:30 - masaż Shantala
12:00 - obiad
13:00 - drzemka
15:30 - wstaje i je deser
16:00 - spacer
18:00 - kolacja
19:00 - kąpiel, mleczko, nasze wieczorne przytulanie i o 20 Krzyś już śpi w swoim łóżeczku


Rozwój fizyczny:

Krzyś uczy się skakać. Na razie nie umie podbić się do góry, ale za to ugina kolanka i prostuje nogi. Niebawem pewnie będzie skakał po meblach - już się doczekać nie mogę. I tak trzeba coraz bardziej na niego uważać, bo chyba zaczął mu się etap: podłoga jest nudna - powspinajmy się gdzieś. 

Rozwój mowy:


I tu się trochę zadziało. Kilka razy pojawiło się "tata", chociaż nadal woła do taty "mama", ale to chyba dlatego, że on tak woła jak ma problem. Czasem tylko stoi w korytarzu i woła "mama" w sensie, żebym za nim poszła gdzieś. 

Co prawda Krzyś nie lubi nazywania zwierzątek na obrazkach, ale jak u dziadków zobaczył kurę to od razu krzyknął "ko", więc coś nam się z mową zaczyna ruszać. Ufff, bo nie pisałam chyba tu na blogu, ale na ostatniej kontroli dowiedziałam się, że jeśli do czerwca nie zacznie mówić prostych zdań typu "mama daj" to pójdziemy na rehabilitację logopedyczną.

I co prawda zdań jeszcze nie ma, ale w Święta jak babcia rzuciła hasło: przynieście ciasta będzie deser, Krzyś od razu popędził do jadalni, pokazał na pusty talerzyk i powiedział "Nie ma". Tak więc obudziły się we mnie nadzieje, że będzie dobrze.

W co się bawię:

W sumie nie mamy jakiegoś takiego hitu miesiąca. A może nie pamiętam? Możliwe. Na razie mam wrażenie, że znudziły mu się zabawki, które ma. Chociaż jest pewna nowość - zaczął bawić się kręglami. Wyjmuje z kosza na zabawki i ustawia, a potem chowa.

12 komentarzy:

  1. Zdania? Eeee pitolenie, sorki, ale jak się zdania pojawią jakiś czas po drugich urodzinach to jest to jak najbardziej normalne. Moja Ela zdań póki co mówić nie zamierza, ale i tak mam radochę że z nowymi słowami kombinuje i coraz więcej próbuje powtarzać :) Nie ma co ciągle tak dzieciaka kontrolować i po specjalistach ciągać, bo mu się nic nie dzieje i rozwija się normalnie.
    Btw szacun za wyśrubowany grafik dnia :) U nas zawsze była radosna improwizacja, chyba jestem zbyt leniwa żeby się zmuszać do robienia czegoś o konkretnej porze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i masz rację i może nie powinnam z nim tak jeździć, ale jakoś nie umiem się pozbyć tego lęku, który towarzyszy nam od pierwszej minuty...

      Usuń
    2. Rozumiem Cię, ale naprawdę Krzysio się rozwija normalnie i czas już żebyście odetchnęli :)) u każdego dziecka coś się znajdzie odbiegającego od normy, bo każde się rozwija w innym tempie. A jeśli do tej pory młody tak świetnie sobie radzi, to o strachach związanych z wcześniactwem możecie zacząć zapominać. Jest dobrze :)

      Usuń
    3. Tego się nie da zapomnieć. Jeszcze nie poznałam mamy wcześniaka, która zapomniała. Ty na pewno też pamiętasz emocje jakie Ci towarzyszyły przy każdym z porodów i nigdy tego nie zapomnisz.
      Wiesz to nie jest już tak, że ja ciągle chodzę i się martwię. Po prostu czasem coś mi przypomni ten lęk i potem ciężko się go pozbyć. Wiadomo, że teraz jest coraz łatwiej, ale zawsze ten lęk pozostaje gdzieś z tyłu głowy.

      Usuń
  2. Fajny macie rozkład dnia, u mnie się nie sprawdza a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo cieszę, że u nas taki jest. Teraz tak to nam wrosło w krew, że prawie zapominam, że mamy jakiś harmonogram dnia takie to dla nas naturalne.

      Usuń
  3. Ja też myślę, że Krzyś zacznie mówić te zdania w swoim czasie. Mam takie nieodparte wrażenie, że jak lekarz wie, że ma do czynienia z wcześniakiem to on na 100% wymaga rehabilitacji :/ jakby koniecznie musiał zmieścić się w "ramy" :/ jeszcze będziesz wspominała czasy jak mówił tylko mama :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z takim idealnym planem dnia nie dziwne, że Krzyś zasypia o 20 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On po prostu nie wie, że mógłby negocjować, żeby jeszcze dłużej się bawić :)

      Usuń
  5. Pięknie niebawem dwa latka będą, ale póki co widzę, że chyba bunt dwulatka omija Was szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie tak, czyli pewnie niebawem nadejdzie, a potem Ci powiem, że wykrakałaś :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.