środa, 6 stycznia 2016

Mama wraca do pracy

Dziś o tym jak mama chciała wrócić do pracy, ale ją zwolnili. Jeśli szukasz postu, w którym będę się użalać i psioczyć na pracodawcę to się rozczarujesz. Ja się spodziewałam, że mnie zwolnią, a to o czym chcę dziś napisać to jak wygląda powrót do pracy w świetle prawa.

Nie chciałabym, żebyście ten wpis traktowali jako tłumaczenie prawa na nasze, bo no cóż, wiem tyle ile powiedział mi prawnik. A on powiedział mi tyle, ile ma zastosowanie do mojej sytuacji. Ale mnie nie jedno zaskoczyło, więc może i jakąś mamę tutaj coś zaskoczy. Chociaż takie wątpliwości najlepiej wam wyjaśnią prawnicy. Ja korzystałam z takich usług online i w sumie się cieszę, bo akurat u mnie w mieście stawki dużo niższe nie są, a czeka się dłużej na spotkanie niż na odpowiedź drogą mailową.

Ale do rzeczy: kiedy zaczynałam urlop wychowawczy zewsząd zalewały mnie fale dobrych rad: 1. ale oni cię mogą na wychowawczym zwolnić, 2. o dobrze, że idziesz na wychowawczy, przynajmniej cię nie zwolnią...

Do dziś nie wiem kiedy i jak mogą zwolnić na wychowawczym. Nie wchodziłam w szczegóły, bo wiedziałam, że mój pracodawca mnie nie zwolni jak nie zostanie do tego zmuszony. Podejrzewam, że jeśli będąc na wychowawczym podejmujesz się innej pracy na etat to mogą cię przywrócić do pracy, bo się dzieckiem nie zajmujesz i wtedy dać wypowiedzenie. Ale tego pewna nie jestem.

A czego ja się dowiedziałam od prawnika.

Na czym polega ochrona mam wracających do pracy

Dużo się mówi, o tym, że prawo chroni mamy wracające do pracy. Ale ja się strasznie gubiłam w tym wszystkim. Teraz wiem, że:
  • jeśli mama wraca na pełen etat to NIE jest objęta ochroną zatrudnienia
  • jeśli mama ma jeszcze do wykorzystania urlop wychowawczy, ale zdecyduje się wrócić na obniżony czas pracy (czyli np. wraca na pół etatu, a pozostałe pół etatu jest na urlopie wychowawczym) to podlega ochronie zatrudnienia przez 1 ROK
Taka mała uwaga: teoretycznie możecie wrócić na 39/40 i teoretycznie należy się ochrona zatrudnienia. Jednak mi Pani prawnik mówiła, że jeśli sprawa by trafiła do sądu to taki powrót jest traktowany jako naciąganie prawa i ogólnie sąd nieprzychylnie patrzy na takie działania.

Czy można zwolnić mamę wracającą do pracy?

Jak widzicie na moim przykładzie: można i to zupełnie zgodnie z prawem. I przyznam, że z jednej strony to rozumiem te przepisy prawa, a z drugiej to już widzę jak pracodawcy się gimnastykują, żeby taką mamę zwolnić i im się może udać.

Ja to mam chyba jakieś dziwne podejście. Moja mama bardzo przeżywa, że mnie zwolnili. Ale ona całe życie na państwówce to chyba inaczej patrzy na świat. Ja w tym rozstaniu widzę całą masę możliwości i patrzę tylko co nowego i ciekawego przyniesie mi życie. Z resztą, niemałą zmianę w życiu planuję już od dawna. Wspominałam o swoich planach w poście na pierwszy rok bloga. Jeszcze wam nie zdradzę. Teoretycznie chcę rozruszać w lutym z tym pomysłem, ale może się wcześniej wygadam, kto wie? ;)

Ale znów gdzieś uciekam z tematem. Czy można zwolnić kobietę wracającą z urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego? To zależy. 
  • jeśli stanowisko nadal istnieje to mama na nie wraca i nie można jej zwolnić (oczywiście pamiętamy, że jeśli wracasz na pełen etat wypowiedzenie możesz dostać pierwszego dnia pracy),
  • jeśli stanowisko zostało zlikwidowane to są dwie drogi:
    • jeśli pracodawca może zaproponować stanowisko równorzędne to pracownik może lecz nie musi przyjmować danej oferty. W takim przypadku nie należy się odprawa, a jedynie obejmuje taką mamę okres wypowiedzenia.
    • jeśli pracodawca nie może zaproponować stanowiska równorzędnego to z racji likwidacji stanowiska pracownik jest zwalniany i jest mu wypłacana należna odprawa + obejmuje go okres wypowiedzenia.
A czemu wspomniałam o tym, że pracownik może chcieć odrzucić ofertę pracy? Bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pracodawca powiedział, że ma dla ciebie ofertę pracy na drugim końcu Polski. I to co tam napisałam to też nie do końca tak jest, że już nie masz szans na odprawę. Jeśli pracodawca chce to może wręczyć ci wypowiedzenie warunkowe, tzn. jeśli się zgodzisz to ma dla ciebie pracę, jeśli nie, to oznacza to koniec współpracy i wtedy pracodawca może wypłacić odprawę. 

Nie wiem czy tylko mnie jedną te informacje zaskoczyły, ale spodziewam się, że nie. I szczerze was namawiam, że jeśli macie jakąś skomplikowaną sytuację z powrotem do pracy, to zapytajcie prawnika o opinię. Będziecie wiedziały czego się spodziewać. Ja wolałam oswoić się z myślą, że mnie mogą zwolnić zanim usłyszałam to od pracodawcy.

12 komentarzy:

  1. Przykro mi, że Cię zwolnili. Od czasu gdy studiowałam prawo pracy chyba nieco zdąrzyło sie pozmieniać. Wiele też już zapomniałam. Pamiętam, iż moja koleżanka wracając do pracy po urlopie wychowawczym otrzymała warunki, których zaakceptować nie mogła - pracodawca niejako w ten sposób zmusza pracownice do zwolnienia się. Życzę Ci powodzenia w realizacji planów. Sama chciałabym coś ze sobą zrobić, ale póki co pomysłów brak. Wszystkiego dobrego w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie u mnie było podobnie. Wiedzieli, że ja się przeprowadzić nie mogę.

      Usuń
  2. Ach... Trudno to wszystko ogarnąć... Prawo prawem a życie swoim torem biegnie. Dobrze że się nie załamujesz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej bywało. A z resztą, co mam się załamywać jak jutro mam rozmowę o pracę, a w głowie całą masę pomysłów.

      Usuń
  3. Dobrze, że widzisz pozytywne strony zwolnienia :) To był krok, aby wydarzyło się coś zupełnie nowego - lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nasze pokolenie inaczej podchodzi do pracy niż nasi rodzice. Częściej i chętniej zmieniamy pracę.

      Usuń
  4. Dobrze to wiedzieć! Jeżeli chodzi o takie prawa to ja kompletnie się w tym nie orientuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się to wszystko mieszało, bo każdy "mądry" mówił co innego.

      Usuń
  5. Ja w prawie pracy dość dobrze się orientuję i zgłębiam tajniki dotyczące mojej sytuacji. A za Ciebie trzymam kciuki za nową karierę zawodową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kariera to duże słowo, ale kciuki trzymaj bardzo mocno :) Przyda się.

      Usuń
  6. W takim razie powodzenia w szukaniu pracy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj w tym kraju ciężko o pracę dla ludzi z moim wykształceniem ;) A tak na serio to chyba sobie jeszcze odpuszczę pracę zawodową w tym roku. Zaczynam niebawem nowy projekt, który chcę trochę rozkręcić i może potem pomyślę. Na razie ciężko mi znaleźć pracę, która by mi pasowała. Wybredna jestem mocno.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.