środa, 30 grudnia 2015

1,5 roczku i ostatnie zdjęcie Krzysia

Tak, dziś zacznę nietypowo. Bowiem podjęłam decyzję, że w tym miesiącu publikuję ostatnie zdjęcia Krzysia na blogu. Dużo się mówi o bezpieczeństwie naszych dzieci. I przyznam szczerze miałam wątpliwości zanim opublikowałam pierwsze zdjęcie Krzysia w sieci. Jednak doszłam do wniosku, że przez pierwsze miesiące jego życia będę pokazywać światu jakim jest wesołym chłopcem. Mimo tego co przeszedł. Mam nadzieję, że to było krzepiące dla nie jednej mamy. Bo właśnie po to te zdjęcia zamieszczałam. A dziś będzie ostatnie. Opisy postępów będą się jeszcze pojawiać, jednak bez aktualnych zdjęć. Wierzę, że rozumiecie czemu.

I w tym poście stylóweczka: czapka i szalik made by Babcia :)


Aktualny wiek: urodzeniowy 18 miesięcy (korygowany 15,5 miesiąca)
Waga: pojęcia zielonego nie mam, ale schudnąć na pewno nie schudł ni grama
Rozmiar ubranek: 92

Rozkład dnia:

Aktualnie Krzysiowi wychodzą trzonowe, czyli krew się leje + temperatura. I przez to ze stałych elementów dnia zostały nam tylko posiłki. Tak mniej więcej, bo teraz Krzyś podjada między posiłkami, bo tak go dziąsła bolą, że nie jest w stanie zjeść tego wszystkiego co by zapełniło jego brzuszek. A zjeść to on potrafi...

Rozwój fizyczny:

Krzyś ma za sobą pierwszy spacer w butach. Brał udział w zakupach i już tak mu się nudziło, że chciał pomóc, więc pchał wózek z zakupami. Byłam zdziwiona ile on przeszedł. Ale zapał z jakim pchał wózek pełen zakupów był ogromny. A jaki się czuł dumny. A jakie wzbudzał zainteresowanie wszystkich wokół...

Rozwój emocjonalny:

Do tej pory nie pisałam ile Krzyś umie pokazać. Już od jakiegoś czasu bił brawo i wiedział gdzie kokoszka dziobała, ale ten miesiąc owocuje w naprawdę spory postęp. 

Do starego repertuaru doszło nam pokazywanie: jaki duży Krzyś rośnie, umie pokazać oczy, uszy, usta, włosy, zęby, nos u siebie, rodziców i u zabawek. Ale na sobie Krzyś jeszcze pokazuje gdzie ma cycuszki, brzuszek, pępek i siusiaka. Czyli naprawdę sprawnie rozgryzł budowę ciała.

Rozwój mowy:

Teraz ku wielkiej radości babci - autorki czapeczki i szalika - pojawiło się BABCIA. I to nie jakieś tam baba, tylko normalne, piękne BABCIA. A co więcej mówi Krzyś nowego? Hmm... chyba nic. Pojawiają się jakieś pojedyncze: TY MNIE, czy inne takie wyrazopodobne, ale nic nie zagościło (poza babcią) w słowniku na dłużej. 

Przyznam, że jakoś sobie nie mogę wyobrazić, że on będzie kiedyś mówił pełnymi zdaniami. Wiem, że to nastąpi, ale aż się boję poznać o czym myśli moje dziecko... Jakieś takie dziwne przemyślenia mnie naszły.

W co się bawię:

Aktualnie hitem jest zabawka, którą dostał od ojca chrzestnego na Gwiazdkę. Krzyś dostał Arkę Noego i co chwila puszcza melodyjki, wyjmuje zwierzątka, albo sobie je ogląda. W sumie fajna ta zabawka, chociaż głośna, a nie ma możliwości regulacji. A zabawkę możecie podejrzeć tutaj:


To nie wszystko co się u nas działo, bo mamy za sobą również pierwszy dzień bez pieluchy, ale o tym innym razem. Jak pisałam Krzyś przechodzi ciężki czas, a my razem z nim. Więc zostawiam Was z zabawką i sama idę się napić kawy. Bo co prawda żyję po tych bezsennych nocach, ale żyję raczej jak zombie, czyli jak klasyczna mama noworodka.

6 komentarzy:

  1. Witaj. Od dawna czytam Twojego bloga:) Jestem mamą 11 miesięcznej(urodzeniowo) ślicznotki. Wiek skorygowany to 8 miesięcy. Córeczka przy narodzinach ważyła zaledwie 500 g i nie miała większych szans na przeżycie. Dzisiaj jest w pełni zdrowym i wspaniałym dzieckiem, które non stop się śmieje:) Pozdrawiam i życzę powodzenia:) Oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że się przywitałaś. Fajnie się czyta takie pozytywne historie. Pozdrawiam i dużo zdrówka dla Maleńkiej.

      Usuń
  2. Rozumiem Cię doskonale z tymi zdjęciami. Ja też w pewnym momencie doszłam do wniosku, że koniec ze zdjęciami Antka - co prawda raz na jakiś czas wstawiam wspólne zdjęcie, bądź kadr z innej perspektywy, ale odchodzę od jego wizerunku na Matko Zabawko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, co innego nasze zdjęcia. My jesteśmy dorośli i możemy sami o sobie decydować. A mam wrażenie, że dzieci też powinny mieć możliwość wybrania czy chcą czy nie by ich wizerunek był upubliczniany.
      Matka Prezesa czasem pisze, jak krępujące dla jej synka jest jak obca osoba podchodzi i wita się słowami: Cześć Prezes.

      Usuń
  3. Wszystkiego dobrego z okazji 18 msc. Pieknie sie rozwija. Arka noego od dluzszego czasu i nam sluzy, zabawka niezniszczalna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to zabawka, która bawi wszystkich. Na imprezie Sylwestrowej to aż musiałam przed jednym kolegą chować, bo tak mu się spodobała.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.