wtorek, 27 października 2015

Wcześniacze historie - Jaś 31 tydzień

Tydzień temu poznaliśmy jego brata - Stasia. Chłopcy to bliźnięta urodzone w 31 tygodniu i obaj zmagali się z wcześniaczymi problemami. Każdy z innymi i każdy rozwijał się we własnym rytmie. Poznajcie Jasia.

Imię dziecka: Jan (bliźnię 2-gie)
Aktualny wiek: 18 miesięcy, korygowane 16 miesięcy
Poród w tygodniu: 31tc
Waga przy narodzinach: 1925g (według lekarzy dorodny mężczyzna jak na wiek urodzeniowy)
Punkty Apgar: 9pkt
Poród: cesarskie cięcie, zabieg nagły
Karmione: w szpitalu odciągniętym mlekiem mamy, w domu już pierś, teraz je prawie wszystko ale nadal kp

Problemy okołoporodowe i podczas pobytu w szpitalu: urodzony z powodu krwawienia z dróg rodnych (nie udało się ustalić przyczyn krwawienia), niedotlenienie okołoporodowe widoczne na USG przezciemiączkowym, przez pierwsze 8 godzin życia wspomagany oddechowo – CPAP od drugiej d.ż. oddychał już samodzielnie, słaby odruch ssania – wyjście ze szpitala uzależnione było od nabycia odruchu, duża utrata wagi – długo czekaliśmy na magiczną „2” z przodu.

Pobyt w szpitalu (jak długo): 21 dni

Szpital: urodzony w Szpitalu WUM przy Pl. Starynkiewicza, w 4-tej godzinie życia ustabilizowany i przewieziony do Szpitala św. Zofii z powodu braku miejsc na oddziale neonatologicznym.

Problemy zdrowotne po wyjściu ze szpitala: silna niedokrwistość leczona przez 2,5 miesiąca (serie zastrzyków z EPO, Actiferol, kwas foliowy, wit. B6).
Od 10 miesiąca życia, poprzez rehabilitację metodą NDT-Bobath, walczyliśmy z obniżonym napięciem mięśniowym. Trochę Jaśka przegapiliśmy. Brat był już rehabilitowany, całą ekpią byliśmy pod kontrolą różnych lekarzy i nagle okazało się, że Staś już zaczyna siadać a Jasiek tylko leży na brzuchu, z którego szybko ucieka, nie obraca się. Bardzo długo zajęło nam zebranie się do pełzania a później, leniuszek, bardzo długo pełzał i nie chciał raczkować. A potem pozazdrościł chodzącemu bratu ;) jeszcze dobrze nie siedział a już się podciągał i stawał. Zbudował sobie podwyższone napięcie mięśniowe w obrębie barków, a dolna połowa ciała pozostawała w obniżonym napięciu. Teraz już jest  porządku. Ruchowo się panowie zrónali. Kontrolnie fizjoterapeutka zagląda do nas co 2 miesiące.
W 6-tym miesiącu życia pojawiły się, rozpoznane w USG brzuszka, zwapnienia w nerkach oraz podejrzenie hipercalciurii (zaburzenia gospodarki fosforanowo-wapniowej). Dziś wiem, że ponieważ niemowlęta są karmione mlekiem, to podaż wapnia może być duża. Najczęściej, gdy zaczynamy rozszerzać dziecku dietę, to ta gospodarka się stabilizuje. Czasami konieczna jest specjalna dieta oraz kontrolne USG żeby wykluczyć ryzyko kamicy nerkowej. W każdym razie pediatra powinien zlecić pierwsze badanie kontrolne gospodarki fosforanowo-wapniowej w pierwszym półroczu życia dziecka. Ważna jest też woda, jaką podajemy niemowlakowi, musi to być niskozmineralizowana woda źródlana. Woda mineralna nie jest dla małych dzieci bo możemy sami, całkiem niechcący, wpędzić malca właśnie w zaburzenia gospodarki fosforanowo-wapniowej.
Jasiek też, podobnie jak Staś, miał podcinane wędzidełko języka. Tyle, że u niego zabieg przeprowadzał neonatolog w poradni bo tą wadę wykryto dość wcześnie.
Jaś przysporzył nam jeszcze jednego kłopotu, na szczęście całość zakończyła się pomyślnie i teraz poprzestajemy już tylko na kontrolnych badaniach. W październiku 2014, w USG brzuszka, wyszło coś w związku z jelitem cienkim. Lekarze podejrzewali torbiel, zdwojenie jelita, nieszczelność/uchyłek żołądka. Przeszliśmy przez CZD, IMiD, Poradnię Gastroenterologiczną i Nefrologiczną. Jasiek miał robione kilka USG brzuszka, USG z kontrastem oraz TK (tomografię komuterową). Był szykowany do operacji bo wszystkie podejrzenia były zmianami operacyjnymi. I na pewnym kontrolnym USG ta zmiana po prostu zniknęła… Nie wiem co to, ale i my i nasza wspaniałą pani chirurg z IMiD odetchnęliśmy z ulgą.
Muszę przyznać, że jak na tak wczesny wiek ciąży, urodziłam stosunkowo zdrowego, według lekarzy rosłego ;) młodego człowieka. I cieszę się, że w sumie tak łagodnie los potraktował te moje Kurczątka. Owszem 1szy rok życia upłynął pod hasłem wycieczek do przychodni i poradni, ale też i ten rok nauczył mnie żeby walczyć o swoje, a właściwie o dobro dziecka i jeżeli cokolwiek mnie niepokoi to badanie czy konsultacja MI SIĘ NALEŻY.
Jaś jest bardzo emocjonalnym chłopcem. Jak się wkurzy to na 100%, już było grane leżenie krzyżem na podłodze i walenie rączkami i nóżkami w podłogę. Ale jak się śmieje to serducho zalewa ciepła fala. To bardzo mądry człowieczek. On ma czas, siedzi, ogląda, obserwuje, analizuje, w głowie doprowadza do perfekcji a potem zaskakuje umiejętnością. Gdy wszedł (wreszcie) w czworaki lekarz nie mógł uwierzyć, że czworakuje od 3-4 dni. Zaczął wykazywać zdolności plastyczne oraz zainteresowania i słuch muzyczny.


Kontakt: agnieszka@agumama.pl albo odwiedźcie nas na blogu www.agumama.pl Zapraszamy J

2 komentarze:

  1. Mój synek też miał podejrzenia zaburzeń gospodarki fosforanowo-wapniowej. Mądry i dzielny Jaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na podejrzeniach się skończyło? Czy jakoś się leczyliście?

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.