środa, 28 października 2015

W końcu się udało!

Zmianę zapowiadałam tak dawno temu, że już może część z was zwątpiła czy nastąpi. Nastąpiła zmiana adresu bloga. I jeśli wszystko u was działa tak dobrze jak u mnie to możecie tego nawet nie zauważyć stąd notatka.

Od dziś blog działa pod adresem:

www.wczesniakicodalej.pl

I mogłabym na tym skończyć, ale że spora część czytelników to również blogerzy to muszę opisać swoje przejścia. Bądźcie ode mnie mądrzejsi.

Kiedy zaczęłam się rozglądać za nowym adresem znalazłam w sieci dużo porad typu: nie bierz najtańszego rejestratora, patrz na kwotę przedłużania itp. No więc znalazłam gnum.pl. Tani rejestrator, bez hostingu. Ale to mi przecież nie przeszkadza, bo blog został na Blogerze. 

Pierwszy problem miałam z dokonaniem płatności. Sama się musiałam domyślić, że jakiś wirtualny portfel nie działa i trzeba wejść w zakładkę kontakt, tam sobie sprawdzić numer konta i zrobić przelew. Napisałam, żeby się upewnić czy to ten numer i czy to na pewno tu trzeba wpłacić pieniądze. Odpowiedź dostałam w kilka minut, mimo, że wg strony to nie były ich godziny pracy. Mówię sobie wow, tylko 17 zł i taka obsługa.

Ale jak miałam problemy techniczne, to musiałam pisać i pisać, aż wreszcie ktoś po tygodniu odpisał, że sprawie się przyjrzy i spróbuje pomóc. Dwa tygodnie ciszy i tak przeszłam do OVH. W sieci jest masa artykułów o nich. Mówię sobie no dobra, płacą za teksty to ich widać. Może i płacą, za mój nie zapłacili i nawet nie chcę bo taka jestem z nich zadowolono z ich pomocy. Dostawałam jasne instrukcje co i jak. I co więcej, jak balsam na moje zszargane nerwy był mail zaczynając się tymi słowami (otrzymany po dwóch dniach) Przepraszamy za wydłużony czas odpowiedzi. Po dwóch dniach...

Bałam się trochę przenosin, ale warto było. I co ważne przeniesienie do OVH nie kosztowało mnie gorsza. Polecam.

26 komentarzy:

  1. No to gratulacje. Z ovh miałam kiedyś styczność na innym polu, też mam pozytywne odczucia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są warci tych kilku złotych więcej.

      Usuń
  2. Gratulacje! Witaj "na swoim" :)
    Czasami lepiej dać więcej niż się potem niepotrzebnie bujać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Byłaś ode mnie mądrzejsza i chyba od razu startowałaś z własnej.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zdolniacha... to by się panowie z OVH uśmiali. Ja tylko klikałam w co mi kazali.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja na początku myślałam, że to jakieś ogromne pieniądze są, ale tak nie jest.

      Usuń
  6. A ja nawet nie mam pojęcia o co chodzi. Zaczęłam pół roku temu i tak jakoś nie wiem, czy powinnam coś zmieniać? Poza pisaniem, zupełnie reszty nie ogarniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze powtarzam, że nie należy dokonywać zmian, do których się nie jest przekonanym.

      Usuń
    2. Dlatego na razie zostanę przy tym co jest ;-) Zapraszam do mnie http://www.4razym.blogspot.com/ nominowałam Ciebie do LBA

      Usuń
    3. O dziękuję bardzo za nominację, ale odpowiedziałam tylko na pierwszą a na każdą kolejną już nie. Pozostanę konsekwentna i dalej nie będę dołączać do zabawy. Mam nadzieję, że rozumiesz.

      Usuń
  7. zainspirowałaś mnie i "na fali" po przeczytaniu Twojego posta zdecydowałam się na własną domenę. Teraz czekam - odczekiwałaś 24h czy od razu wszystko działało? U mnie póki co nie działa ani stary blog ani nowy i boję się, że coś sknociłam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dużo blogerów korzysta z ich usług. Po swoich doświadczeniach doskonale rozumiem dlaczego.

      Usuń
  9. A ja z własnej domeny przeniosłam się na bloggera. Nie wiem czemu panuje przekonanie, że wlasna domena daje większą autonomię. Mnie chyba powalił duet home hosting i wordpress. Nikomu nie polecam. Jeśli ktoś buduje markę i blogiem chce w przyszłości zarabiać to wlasna domena jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie własna domena to taki sygnał, że blogowanie traktuję poważnie. To chyba bardziej potrzebne było mi samej, bo oznaczało podjęcie decyzji, tak bloga traktuję poważnie i z niego nie zrezygnuję. A co do hostingu to pozostałam na blogerze. Dobrze mi tutaj :)

      Usuń
    2. Ja też traktuję poważnie wszystko, co wysyłam w świat, każde słowo. Jeśli czułas, że to pl jest dla Ciebie ważne to cieszę się, że spełniłas swoje pragnienie, dopielas swego pomimo trudności. Dla mnie pl, eu, com, wordpress.com, blogspot.com nie ma większego znaczenia. Bardziej liczy się dla mnie sam blog i jego treść. I tak patrzę na autora bloga. Przez teksty jakie umieszcza.

      Usuń
  10. Wow, gratuluję. Ja narazie nie ogarniam tego wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz czuła potrzebę zmian, służę swoimi doświadczeniami.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.