wtorek, 22 września 2015

Wcześniacze historie - Marianna 35 tydzień

Pamiętacie Kazia? Dziś poznacie jego starszą siostrę Mariannę. To już jest naprawdę duża dziewczyna, która ma za sobą wiele i jeszcze trochę przed nią. Ale trzymamy kciuku :)


Imię dziecka: Marianna
Aktualny wiek: 5,5 roku
Poród w tygodniu: 35hbd
Waga przy narodzinach: 4600 g
Punkty Apgar: 10
Poród: cc
Karmione: Odciągnięte mleko, później kp

Problemy okołoporodowe i podczas pobytu w szpitalu: Hipertrofia wewnątrzmaciczna (makrosomia),zespół dziecka matki chorej na cukrzycę, wysoka żółtaczka

Pobyt w szpitalu (jak długo): OIOM + odział fizjologii - ok.2 tygodni, później szpital dziecięcy ok 3 tygodnie.

Szpital: Bielański/ Szpital Dziecięcy

Problemy zdrowotne po wyjściu ze szpitala: AZS i astma oskrzelowa. Ma złe wyniki tarczycowe i podwyższony cukier. Jest pod opieką poradni otolaryngologicznej ze względu na 60% niewydolność oddechową i zwężenie przełyku do 3mm (musi spać na monitorze oddechu). Czekamy na operację.
Jest pod obserwacją poradni okulistycznej i neurologicznej ze względu na zaburzone widzenie mogące świadczyć o niedotlenieniu. Dodatkowo po badaniu w Instytucie Zaburzeń Mowy i słuchu w CZD wykryto niedawno zbyt krótkie podniebienie oraz ograniczoną ruchomość podniebienia.

Kontakt: www.matkakofeina.pl , marta@matkakofeina.pl

Mańka urodziła się z ciąży zagrożonej. Miałam nadciśnienie, cukrzycę oraz chorą tarczycę. Powodem cc było rozejście się blizny po poprzedniej cesarce. Jak jej siostra(35hbd) i brat(31hbd) urodziła się z hipertrofią, czyli ważyła więcej niż wskazywałby na to wiek płodowy. Takie dzieci są duże, ale nie zdrowe. Ich narządy są jakby napompowane.


Marianka był narażona na encefalopatię prowadzącą do upośledzenia umysłowego lub zgonu, a także na zagrażającą życiu hiperglikemię, podobnie jak ludzie chorujący na cukrzycę. Obserwacja w tym kierunku była powodem umieszczenia dziecka na OIOMie. Po porodzie tak naprawdę wszystko było dobrze oprócz bardzo wysokiej bilirubiny. Problemy z oddychaniem zaczęły się dopiero ok 4 roku życia. Jestem pewna że operacja Marianny przyniesie zamierzony skutek i pozbędziemy się w końcu monitora oddechu z jej łóżeczka i już nigdy nie usłyszymy jego sygnału :)

7 komentarzy:

  1. Życzę Ci wytrwałości i pozbycia się tego urządzenia! Sama wiem jaki to jest nieprzyjemny dźwięk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się ostatnio ostrzegawczy załączył. Krzyś był przeziębiony, ale i tak co się strachu najadłam to moje.

      Usuń
  2. To może niepoprawne, co napiszę, ale chyba wiele osób to przeszło i słyszało coś podobnego: jak byłam w szpitalu i do pokoju laktacyjnego wchodziła "nowa" matka i mówiła, że urodziła w tygodniu 32 i wyżej, reakcja matek-"weteranek" była: "eeee... spoko, dwa tygodnie i pójdziesz to domu, nie masz powodu do rozpaczy, co ty tam wiesz o wcześniactwie? Nie to co my!" Jak pokazuje przykład Matki Kofeiny nie ma reguły - ekstremalne wcześniaki, którym nikt nie daje szans na przeżycie, mogą wyjść ze szpitala naprawdę w bardzo dobrym stanie, a te "późniejsze" wcześniaki mogą mieć duże problemy. Tydzień ciąży jest ważny, ale nie ma reguły, które dzieci przeżyją, które nie, które będą zdrowe, które chore, a niesprawiedliwe słowa potrafią zranić, każdy powinien otrzymać wsparcie. Bardzo Cię podziwiam za odwagę i siłę. Obym miała jej chociaż część :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że mimo dużej wagi we wczesniaczej ciąży to aż takie problemy zdrowotne...spodziewałam się mniejszych komplikacji a tu zaskoczenie :(
    Trzymam kciuki za Marianne!

    OdpowiedzUsuń
  4. No to akurat nie jest miły temat :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja urodziłam w 33 tyg ciąży Malwinkę i Gucia. Ogólnie rozwijają się zdrowo. Przeszliśmy kolki, problemy z zasypianiem, tylko została łapczywość Gucia do jedzenia. Po każdym posiłku płacze jakby było mu mało (a nie je mało). Łudzę się że to jest okres przejściowy po długim pobycie w szpitalu i braku bliskich wokół siebie a nie zaburzenie neurologiczne. Trzymam kciuki za wszystkie maluchy i życzę siły w trudnych momentach a pewnie jest ich dużo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.