poniedziałek, 6 lipca 2015

Świadome opalanie! Słońce bez czerniaka

Ci, którzy obserwują mnie też na fb wiedzą, że ten post zapowiadałam. Zaczęłam od przesłania linku do Kostmetomamy, która rozpoczęła akcję #sloncebezczerniaka. Nie będę tutaj kopiować jej postu. Zachęcam do przeczytania go o tutaj.


Ja przyznam szczerze wiele dowiedziałam się o czerniaku właśnie od założycielki kampanii. Wiem, że słońce jest niebezpieczne, ale wielu ciekawostek dowiedziałam się właśnie od Kosmetomamy. Oto czego ja się od niej dowiedziałam:
  • Smarować się kremem trzeba nawet pod ubranie, bo przez nie promienie również przechodzą. Nawet jeśli to nie są specjalne stroje do opalania.
  • Krem trzeba uzupełniać na skórze co 2 godziny. Ja szczerze myślałam, że więcej czasu się to trzyma.
  • Jeśli zauważymy coś dziwnego, można iść z tym do dermatologa i on bez usuwania może obejrzeć znamiona i określić czy jest w tym coś niepokojącego czy nie. Wizyta podobno zajmuje tylko 15 minut. Ja sama nie wiem, bo jeszcze nie byłam. Myślałam, że takie badania wykonują tylko onkolodzy. I tylko po tym jak nam wytną kawałek skóry.
  • Ochrona skóry naszego maleństwa to sprawa bardzo ważna. Jeśli teraz nie będziemy o nią dbać to ryzyko zachorowania na czerniaka w dorosłym życiu zwiększa się 2-krotnie. 
  • Kremy z ochroną UV nie blokują produkcji witaminy D - to akurat wiedziałam, ale to ważne, więc też piszę.
Od Kostmetomamy:
Liczba zachorowań na czerniaka skóry wynosiła w 2010 roku prawie 1200 u mężczyzn i 1350 u kobiet [1]Umieralność z powodu czerniaka skóry w Polsce jest wyższa niż przeciętna dla Unii Europejskiej (o około 20%) [1]. Pod względem zachorowalności czerniak znajduje się na 16 miejscu u mężczyzn i na 15 miejscu u kobiet [2].
źródło 1 :http://onkologia.org.pl/czerniak-skory-c43/
źródło 2: http://www.onkonet.pl/dp_czerniakzs.html

Dlaczego ja przyłączyłam do akcji? Bo wiele wcześniaków przez zbyt szybki start ma cieńszą skórę. Ona się powinna kształtować w brzuchu. W inkubatorze to nie to samo. Każdy rodzic wcześniaka pamięta tę czerwoną istotę. Istotę, której widać było każdą żyłkę. Istotkę z papierową skórą. Delikatną i cienką. Tego widoku nie da się zapomnieć. Niestety.

No i cóż. To zostaje nie tylko w pamięci rodziców, ale także dziecku. Na całe życie. Mój Krzyś ma marmurkową cerę. Cieszę się, że to chłopak, bo może nie będzie szalał z powodu swojej cery. Dziewczyna na pewno by oszalała, że przy lekkim chłodzie pokrywa się wzorkiem. Ale to nie wszystko. Skóra jest też bardziej delikatna i wymaga większej ochrony przed słońcem i mrozem.

Ja smaruję Krzysia przed spacerami kremem z filtrem 50. Zawsze zakładam mu czapeczkę. I to z daszkiem, żeby chroniła mu oczy. Chociaż trochę. Z resztą sama też zakładam czapkę z daszkiem. Inaczej mi słabo. Wrażliwa na słońce jestem.

Na spacery jak wiecie z postu urodzinowego wychodzimy raz o 7 drugi raz o 17. W południe to nawet na balkon nie wychodzimy. Szczerze to nie mogę uwierzyć ile mam w najgorszy czas, czyli między 11 a 14 (niektórzy mówią, że między 10 a 15 i tych się słucham) wychodzą z maluchami na spacer. Całe chmary wtedy spacerują. A tu można najwięcej szkód zrobić. Udar. Poparzenia słoneczne.

Dlatego przyłączyłam się do akcji, żeby przypomnieć, że te szkraby są silne, ale nadal potrzebują szczególnej opieki i uwagi.

11 komentarzy:

  1. Widać po ostatnim weekendzie, że nie wszyscy posiadają taką wiedzę. A szkoda, bo unikneli by tych poparzeń i udarów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jak by większość rodziców/dorosłych miało taką wiedzę to by było zdecydowanie mniej problemów, dlatego tak bardzo zależny mi na tym aby akcja trafiła do jak największej liczby rodziców :)

      Usuń
    2. Też uważam, że edukacja to podstawa.

      Usuń
  2. Widzę, że akcja bardzo się rozrasta :) I bardzo dobrze, bo jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Bardzo potrzebna akcja.

      Usuń
  3. Jak zawsze dzięki! Dzięki za ten wpis! Oj, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ty to masz smarowania przed spacerem :)

      Usuń
  4. Bardzo dziękuję za ten wpis i za przyłączenie się do akcji!
    Pozdrawiam Kosmetomama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze raz dziękuję za zaproszenie. Do dobrych akcji zawsze chętnie dołączam.

      Usuń
  5. Akcja jest świetna- też dołączyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie. Im więcej tym weselej. A i świadomość społeczna wzrośnie.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.