wtorek, 19 maja 2015

Powiew dobrych informacji

Ostatnio dużo u nas dobrego. Za nami wizyta u neurologopedy i neurologa. Ta pierwsza może nie aż tak pozytywna jak ta druga, ale chociaż bardziej pozytywna niż ostatnio


Zacznę po kolei. W ubiegłym tygodniu byliśmy u neurologopedy. Ta pooglądała dziecko. Pokazała zabawkę, schowała zabawkę, mówiła do niego i na każdy możliwy sposób chciała go zainteresować swoim głosem. Ale Krzyś się nie dał. Jedyne czego pragnął to ugryźć w nos czarnego misia, którego Pani doktor pokazywała. I ta stwierdziła: dziecko nie jest zainteresowane mową tylko ruchem. W sumie to nie odkryła Ameryki, bo ja sama też to zauważyłam. Na dodatek powiedziałam jej, że widzę, że Krzyś jak rozwija się motorycznie to nie rozwija się głosowo. A że dużo się rozwija motorycznie to głosowo jest jak jest.

Jedyny plus tych wizyt to to, że pani doktor zawsze pokazuje jakieś ciekawe i proste zabawy. Mówi jak go interesować głosem. I tak tym razem pokazała jak wykorzystać misia do zabawy. Żeby przykuć jego uwagę pokazuję mu misia i mówię różne sylaby, dźwięki. Kiedy mam już jego uwagę to zabieram misia. I próbuję mu pokazać, że mowa też jest fajna. Albo ruszam jego rączkami lub nóżkami i wypowiadam sylaby lub literki. I ogólnie każe jak najwięcej i jak najczęściej mówić nie tylko słowa, ale ogólnie jak najwięcej najróżniejszych dźwięków w jak najróżniejszej intonacji. 

Na tej wizycie też zapytałam czemu pani doktor zaprasza nas tak często na wizyty. No bo w sumie to wiele się na tych wizytach nie dzieje, więc mnie to ciekawiło. Co by się z moim dzieckiem działo jeśli bym na takie kontrole nie chodziła. Bo szczerze to zawsze uważałam, że w tak wczesnym wieku to niewiele można zrobić. No to się myliłam. To ważne. Szczególnie u dzieci, które tak jak Krzyś są zafascynowane ruchem a mowa może dla nich nie istnieć. Dlaczego ważne, żeby z nim pracować już teraz? Bo im mniej jest mobilny tym łatwiej wykonywać jakieś ćwiczenia. Potem dziecko zwyczajnie ucieka i ciężko jest mu nawiązać kontakt wzrokowy i skupić się na mowie, która go zwyczajnie nie interesuje.

No i byliśmy też u neurologa. Pani spojrzała na Krzysia i mówi: "Hmmm, wydawało mi się, że teraz miał być wcześniak". To był miód na moje uszy. Pani doktor zmyliło to, że z Krzysia jest kawał chłopaka. Jak na wcześniaka podobno jest strasznie tłuściutki. Nie wiem jak oni to widzą, bo na wcześniaczej siatce centylowej jest dokładnie pośrodku. No, ale ona widzi więcej wcześniaków niż ja. No i pani doktor stwierdziła, że rehabilitacja to już mu nie jest potrzebna. Jedynie tak kontrolnie co 3 tygodnie. Jutro mamy wizytę w Ośrodku rehabilitacji neurologicznej i jestem ciekawa czy tam też tak nam powiedzą. Pewnie tak, bo ta nasza pani neurolog też pracuje w tym ośrodku. Kurcze fajnie by było. Tak więc trzymajcie kciuki.

30 komentarzy:

  1. Tak więc kciuki trzymamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas teraz na taecie laryngolog... ech te dzieci ... ech Ci lekarze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że lekarze to będzie nieodłączny element naszego życia.

      Usuń
  3. Bardzo dobre informacje :)
    Trzymam kciuki za kolejną wizytę. Oby wieści były równie dobre co te!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostaliśmy rehabilitację co dwa tygodnie. Czyli lepiej.

      Usuń
  4. Trzymamy i to mocno :) My już też zakończyliśmy rehabilitację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My powoli się chyba zbliżamy do tego.

      Usuń
  5. Trzymam kciuki oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super wieści, Krzyś rośnie jak na drożdżach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, raczej jak pączek :) Taki tłuściutki.

      Usuń
  7. No i życzę Wam tylko pozytywnych wieści! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A co Krzyś "mówi" (tzn gaworzy) do tej pory? Ciekawi mnie to, bo mój synek jest mniej więcej w tym samym wieku korygowanym (wczoraj skończył 8 miesięcy korygowanych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie pojedyncze samogłoski, a z sylab to tylko ba. No i wydaje dużo dźwięków, których nie umiem opisać. Takie gadanie w jego języku.

      Usuń
  9. Super, że takie pozytywne wieści. Co do neurologopedy, nasz Franek nie jest wcześniakiem, a czeka nas kolejna wizyta. I gdybym sama się nie wyprosiła u lekarza to nie miałby nawet tej pierwszej. Dzieci urodzone w terminie, też często mają problemy, tylko dużo rzadziej trafiają do specjalisty i rodzice przynajmniej mniej zestresowani ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda. To takie nasze szczęście w nieszczęściu, że Krzyś jest tak przebadany, że nie mam cienia wątpliwości, że wszystko u niego dobrze. Znam wiele donoszonych dzieci, które potrzebują rehabilitacji czy innych specjalistów i wiem jak to wygląda, jeśli chcą się gdzieś dostać na NFZ.

      Usuń
  10. Trzymamy kciuki i cieszymy się z dobrych wieści. Niech Krzyś rośnie zdrowo :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa. Rośnie zdrowo i szybko ;)

      Usuń
  11. Jako przyszła pani logopeda potwierdzam, że im wcześniej, tym lepiej.
    Ale nie będę się tu mądrzyć. Najważniejsze jest to, że Twój Synek coraz lepiej się ma! Obyś takie komentarze od lekarzy słyszała jak najrzadziej... ze względu na coraz mniejszą konieczną liczbę wizyt!!! ;)
    Trzymam mocno Kciuki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to i tak w tym ośrodku normą jest kontrola co 3 miesiące u takich maluchów.

      Usuń
  12. Trzymam kciuki :). U nas dzisiaj była kolejna dawka szczepień, bilans czterech miesięcy (urodzeniowych) no i dostaliśmy skierowanie do okulisty pod kątem retinopatii :/. We wtorek wizyta, oby wszystko było w porządku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okulista to nieprzyjemne badanie. Na pewno będzie dobrze.

      Usuń
  13. Bardzo dobre informacje:) Trzymamy kciuki. My też już powoli kończymy rehabilitację, bo w kwietniu jak byliśmy na kontroli u pani doktor to stwierdziła że chodzić na rehabilitację dopóki synek nie zacznie dobrze chodzić. No a on już dość dobrze chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też tak mówią. Chociaż ostatnio mówiła, że jak zacznie pełzać to zrobimy na raz na 2 tygodnie, a jak będzie już raczkował to raz na 3 tygodnie. Ale może nie może tak od razu tak przeskoczyć...

      Usuń
  14. Cieszę się, że takie dobre wieści przynosisz. Oby tak dalej. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.