czwartek, 2 kwietnia 2015

Miesiąc 6 tydzień 4

Pediatra powiedziała, że na początku mamy jeść królika, bo jest w nim najwięcej żelaza. Albo, że jest najłatwiej przyswajalne. Nie pamiętam. Ale jak widzicie stosowaliśmy się do tego zalecenia.



Poniedziałek:

obiad - delikatne jarzynki z królikiem (marchew, mięso z królika, seler, pietruszka)

Wtorek:

obiad - delikatne jarzynki z królikiem (marchew, mięso z królika, seler, pietruszka)

Środa:

obiad - dynia

Czwartek:

obiad - delikatne jarzynki z królikiem (marchew, mięso z królika, seler, pietruszka)

Piątek:

obiad - delikatne jarzynki z królikiem (marchew, mięso z królika, seler, pietruszka)

Sobota:

obiad - brokuł

Niedziela:

obiad - delikatne jarzynki z królikiem (marchew, mięso z królika, seler, pietruszka)

Do każdego dania dodawałam kaszkę manną. Takie pół łyżeczki.

6 komentarzy:

  1. Muszę i ja poeksperymentować z tym królikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyś go bardzo lubi. Chociaż mam to szczęście, że on lubi wszystko.

      Usuń
  2. Faktycznie się stosowaliście:) U nas królik raczej rzadko, przeważnie kurczak niestety. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja królika dawałam mu ze słoika. Kupno tego mięsa jest ogromnym wydatkiem. U mnie w sklepie z żywnością ekologiczną kosztuje 70 zł/kg. Mam to szczęście, że teść hoduje króliki tak dla siebie :)

      Usuń
  3. Ja też dawałam synkowi królika, mamy wujka, który zajmuje się amatorsko hodowlą. Ja gotowałam porcje, obierałam mięsko i mieliłam przez maszynkę. Potem porcjowałam wielkość czubatej łyżki i mroziłam, dodawałam do zupki przed podaniem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.