poniedziałek, 2 marca 2015

Coś mi się miesiąc skończył, ale skończyliśmy 8 miesięcy :)

Oj ten czas tak szybko leci. Minął kolejny miesiąc i coraz bardziej jesteśmy zakochani w tym cudownym dziecku. Nie mogę się nadziwić jaką przemianę przeszedł od histeryka do bardzo pogodnego i wesołego dziecka. 



Aktualny wiek: urodzeniowy 8 miesięcy (korygowany 5,5 miesiąca)
Waga: ponad 7,6 kg
Rozmiar ubranek: 80.

Rozkład dnia:
6:00 - pobudka
7:00 - śniadanko 
9:00 - pierś i I drzemka
11:00 - pierś i idziemy na spacer lub mamy drzemkę
13:30 - obiadek
15:00 - pierś i II drzemka
17:00 - podwieczorek
18:20 - kąpiel potem jedzonko
19:00 - dziecko już śpi

W nocy jeszcze się budzi tak ze 2-3 razy. Budzi się ewidentnie, bo potrzebuje bliskości. Ale na razie ma tak wiele problemów, że pobudki muszą poczekać na swoją kolej :) Od niedawna śpi w swoim pokoju. Oczywiście zaraz po przenosinach przyszedł skok, jak się skończył przyszły ząbki. Więc na razie nie odmawiam mu tej bliskości, bo każdy skok przeżywał przyczepiony do piersi :) A co do ząbków, to dziąsła już pękły. Idą nam dwie dolne jedynki. Czyli podręcznikowo. 

Rozwój fizyczny:

Ten miesiąc to miesiąc ogromnych postępów. Jak czytam wpis z poprzedniego miesiąca to nie mogę uwierzyć, że tyle się wydarzyło. Ale po kolei. Obroty na brzuszek są piękne i już zupełnie pod kontrolą. Nie tylko ładnie leży na brzuchu, ale też leży na prostych rękach i bawi się na tych wyprostowanych rękach. 

Coś nie chce tylko się przekręcać z brzucha na plecy. Ale to chyba nie jest kwestia umiejętności tylko tego, że już nie chce leżeć na plecach. Na brzuchu widać więcej i można się przekręcić to w jedną to w drugą stronę. Można też podnieść pupę :) Tak ostatnio macha nią często denerwując się przy tym strasznie, bo chciałby gdzieś ruszyć a za bardzo nie wie jak. Kilka razy zdarzyło mu się pełznąć w tył, ale to go nie satysfakcjonuje i porzucił taki sposób przemieszczania. 

Jeśli Krzyś leży na pleckach to od razu chwyta stopy i ssie palce. W kąpieli to aż ciężko mu brzuch umyć bo go wyprostować nie można. Ale ma to też swoje plusy. Tak się zajmuje stopami, że zapomniał, że przecież jest woda i można ochlapać mamę i tatę.

Rozwój emocjonalny:

Widzę, że Krzyś poznaje już nie tylko mamę i tatę, ale też i więcej osób. Raz tak się rzucił do babci z Krzysiowymi całusami (ślini jakąś część ciała osoby obdarowanej buziakiem), że nie pozostawiało to wątpliwości, że dziecko wiedziało, że to "swój idzie". Ostatnio kiedy zobaczył babcię od razu się promiennie uśmiechnął. Ale buziaków już nie było, co chyba sprawiło mały zawód babci. Szkoda tylko, że ona nie widzi, że obcych przyjmuje Krzyś bardzo chłodno. Przygląda się tylko, a o uśmiechach nie ma mowy. Stąd wiem, że on już zna różnicę między swoimi a "obcymi". 

Rozwój mowy:

No i tu jest bujny rozwój. Wymawia już p, b, f, w. Nie składa jeszcze sylab, ale dużo gada tak po swojemu. Piszczy, jęczy itp. Ostatnio zaczął pluć z efektem dźwiękowym. Nie wiem jak to lepiej opisać, mam nadzieję, że wiecie o jaki dźwięk mi chodzi. Niestety większości z tych dźwięków nie jestem w stanie powtórzyć, ale jest tego naprawdę sporo. I jak tylko poczuje się pewnie w danym towarzystwie to gada i gada i gada. 

W co się bawię:

To co bawiło go w poprzednim miesiącu nadal jest fajne. Tylko, że teraz Krzyś ma już większą władzę nad rękami to i ruchy są precyzyjne. I zabawki robią to co Krzyś chce, żeby zrobiły.
Na rehabilitacji dostaliśmy ćwiczenia z wykorzystaniem pianinka i teraz Krzyś został muzykiem :) Lubi uderzać w klawisze. Szczególnie, że nie tylko gra ale i się świeci. To go bardzo interesuje. Uwielbia też zabawy butelkami. Im większe tym lepsze. A jeszcze jak jest w nich woda i chlapie to już jest w ogóle szał.

Ulubione zajęcia:

Zdecydowanie ze wszystkim wygrywają stopy. Dobrze, że są zawsze blisko to może z nich skorzystać zawsze podczas zabawy.
Jako, że wychodziły nam ząbki to też Krzyś gryzł wszystko na potęgę. Nie oszczędził nawet lustra i stołu. O rodzicach nie wspominając.
A teraz jak już ząbki wyszły Młodociany próbuje wydobywać nowe dźwięki. Wypuszcza powietrze z buzi razem ze śliną.
I uwielbia obserwować nasze życie codzienne. Wcześniej patrzył na nas jak krzątaliśmy się w kuchni czy wieszaliśmy pranie. Teraz widać, że interesuje go co robimy. A nawet wydaje mu się to chyba ciekawsze niż zabawki.

Co jem:

O jem już naprawdę sporo i dokładniej co i jak możecie poczytać tutaj

20 komentarzy:

  1. Ale to już duży chłopak! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że Krzyś rozwija się tak pięknie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiek korygowany to Ci się nie pomylił? ;-)
    Do cioci też potrafi się Bąbel uśmiechnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie posty u mamy wczesniaka czyta się z łezka radosci w oku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mi to sprawia ogromną przyjemność, że jest tak dobrze.

      Usuń
  5. ach te słodkie stópki, fajny jest ten etap :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś w kąpieli ugryzł się stopę. Dziecko zaskoczone nowym odkryciem się popłakało. I rodzice też... ze śmiechu. Niech mi Krzyś wybaczy, ale to był przezabawny widok.

      Usuń
  6. Rośnie Krzyś :)
    Na tym zdjęciu wygląda na większego niż 80 cm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio neurolog powiedziała, że w ogóle nie widać, że wcześniak. Tylko normalne 8 miesięczne dziecko.

      Usuń
  7. Cudownie jest obserwować jak się rozwija nasze dziecko ja również jestem dumną matką, która bacznie obserwuje swego malucha :) Piękny jest twój Krzysio niech rośnie zdrowo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ja tylko nie robię mu tak fajnych zdjęć jak Ty swojemu :)

      Usuń
  8. Dzieci rosną szybko :) Aż czasem za szybko bo my rodzice czasem nie jesteśmy przygotowani że nasze maleństwo tak szybko urośnie i stanie się samodzielniejsze. Ja nadal mam w pamięci jak synek był malutki :) Nie był wcześniakiem ale mieliśmy trochę stresu gdy miał się urodzić i potem jak się urodził ale wszystko narazie jest dobrze.
    A Krzyś będzie robił jeszcze więcej postepów zaskakując przy tym rodziców :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale słodziak :-) Moje małe nie jest wcześniakiem ma 9 miesięcy i budzi się milion razy !!!! Ja nie wiem matka trzeciego dziecka jezdem i poracha totalna, zamiast świecić doświadczeniem, to się daje tak motłochać ;-) Cycek i cycek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sądzę, że to kwestia charakteru dziecka. Po prostu lubi się poprzytulać do cyca i tyle. Co mu zrobisz?

      Usuń
  10. Duży, śliczny chłopczyk.
    Zdrówka!
    Pozdrawiam:
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I coraz bardziej ruchliwy. Ale o tym w kolejnym poście.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.