sobota, 28 lutego 2015

Pierwszy rok dziecka - recenzja

To już druga recenzja w ramach wyzwania blogowego "Czytamy o dzieciach". Dziś opowiem o takim sobie zwykłym poradniku dla świeżo upieczonych rodziców. To taki prosty przewodnik o tych pierwszych najtrudniejszych chwilach.
empik.com
Wiem, że blog odwiedza wiele kobiet w ciąży i tu właśnie uśmiech w waszą stronę. Może właśnie czegoś takiego szukacie. Ale nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała nic o wcześniactwie. Jak dziecko rodzi się w 30 tygodniu to rodzice są przerażeni. Nie, żeby ci w 40 to byli jacyś super wyluzowani, ale nas przerażało wszytko. Głównie przez to obniżone napięcie Krzysia i jego mikro rozmiary. Poza tym czułam się jeszcze nie gotowa na bycie mamą. Szukałam czegoś co mnie przeprowadzi za rączkę przez te wszystkie sprawy pielęgnacji dziecka. I znalazłam tę pozycję. Nie droga a mądra. Możecie przejrzeć na ceneo.pl, że można nową kupić za 10 zł z przesyłką, ale zbadajcie sprawę, bo wiem, że czasem sklepy co innego pokazują na ceneo a co innego na swoich stronach.

Czy polecam tę pozycję? Tak. A komu? Wszystkim młodym rodzicom, którzy potrzebują merytorycznego wsparcia jak pielęgnować to maleńkie cudo. Co tu znajdziecie? Wszystkiego po trochu. Nie da się na 170 stronach napisać wszystkiego i przygotować was na wszystkie sytuacje, ale czytając ten poradnik miałam wrażenie, że chociaż na większość jestem przygotowana.

A tak konkretniej co tutaj jest. Przed wami 10 rozdziałów: praktyczne wyposażenie (czyli wyprawka), karmienie, pielęgnacja i ubieranie, sen i rytuały, rozwój i stymulacja, pocieszanie i rozumienie, profilaktyka i szczepienia, opieka i rodzina, pierwsza pomoc i choroby oraz prawo i finanse.

Każdy z tych działów mimo, że nie jest długi porusza wszystkie ważne kwestie. Oczywiście, że nie robi tego szczegółowo, ale chociaż nakreśla ci problem lub rozwiązanie. Dla mnie w tym całym szaleństwie był taką fajną ostoją. Wszystko tam jest poukładane i takie proste. Więc na początku zaglądałam do niego często, kiedy czułam, że przestaję panować nad sytuacją. Ale to ja. Wiele mam pisze, że dla nich opieka nad dzieckiem jest taka intuicyjna i taka oczywista. Dla mnie nie była i dlatego potrzebowałam przewodnika.

Plusem tej książki jest strona wizualna. Jest kolorowa, przejrzysta i łatwa w nawigacji. Rozdziały są tak podzielone, że nie musisz wertować całej książki by znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania. Wiele rzeczy jest wypunktowane co ułatwia przeszukiwanie książki.

Czy ma minusy? Oczywiście. Znajdziecie tu trochę nieaktualnych informacji w dziale dotyczących urlopów i szczepień. Także to co się tyczy wprowadzania pokarmów stałych odbiega od aktualnych wytycznych. Ale, że one zmieniają się chyba co rok, no to trudno, żeby książka za tym nadążyła.

Jeśli szukałyście czegoś o opiece nad dzieckiem w pierwszych miesiącach życia dziecka to polecam tę pozycję. Jeśli nie jesteście przekonane to podczas wizyty w Empiku czy innej księgarni gdzie będziecie mogły ją przejrzeć - skorzystajcie z okazji. Będziecie mogły zobaczyć czy informacje tam zawarte są dla was oczywiste czy czymś was ta książka zaskoczyła.

A was zapraszam na bloga www.naszekluski.pl i zobaczcie jakie recenzje już zostały opublikowane. Może coś innego wpadnie wam w oko. A może same chcecie do akcji dołączyć.

6 komentarzy:

  1. My już jakiš czas temu skończyliśmy roczek, więc ta pozycja nas nie dotyczy. Ale wygląda na wartościową.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostałam od bratowej męża chyba dokładnie tą książkę, tylko stare wydanie... To był gruba chyba na 300 stron książka, która przeczytałam pobieżnie, szukając tego co mnie interesuje, bardziej skupiłam się na jej poprzedniczce o ciąży, którą sumiennie czytałam. Bo miałam czas i myślałam, że na jej drugą część też znajdę :P, jak się myliłam ;).
    Na szczęście przed porodem zdążyłam przeczytać pozycję TracyHogg o niemowlakach (Język niemowląt chyba był tytuł), którą bardzo polecam, bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo polecam Język niemowląt. Pisałam już recenzję tej książki. Dużo sobie dzięki niej poukładałam i wiele z tej książki wniosłam do naszego życia.

      Usuń
  3. Ciekawa propozycja. Gdybym była w ciąży pewnie bym się skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciąży, ale z pierwszym dzieckiem. Przy drugim to raczej niczego nowego nie wniesie do życia.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.