czwartek, 22 stycznia 2015

Istota ssąca

Dziecko rodzi się z kilkoma odruchami. Mają one sprawić, aby ta bezbronna istotka przeżyła. Mimo tego, że jest ślepa (prawie) i nie potrafi się przemieszczać. Za to potrafi ssać. I to jest właśnie ulubione zajęcie noworodków. Czy wcześniaków też? Niekoniecznie.



Kiedy rozmawiają mamy wcześniaków podają podstawowe informacje: tydzień, waga, czy jest wydolny oddechowo i czy urodził się z odruchem ssania. To ostatnie pytanie oczywiście pada tylko jeśli tygodnie pozwalają na takie przypuszczenia. Przedział o jakim mówimy to od 32 do 34 tygodnia. 

Ale nawet wcześniaki urodzone blisko granicy "donoszenia" mają problem z ssaniem. Widziałam wiele takich dzieci, które mimo braku innych problemów, miały problem ze ssaniem. No cóż powinny jeszcze przez kilka tygodni szkolić się w tej ważnej dla nich roli.

Nie trudno zgadnąć do czego prowadzi trudność ze ssaniem. Ale zabawmy się, spróbujmy zgadnąć. Wyobraź sobie taką scenkę: młoda mama z pierwszym dzieckiem urodzonym przedwcześnie. Zmęczona, senna i do tego co chwilę zagląda położna: "zjadło? przyssało się? a dobrze Pani przystawia? niech Pani pokaże. No strasznie leniwie ssie. Trzeba dokarmiać". Już wiesz jak się skończy ta historia?

Tak, wiele matek wcześniaków "prawie donoszonych" nie karmi piersią. Dziecko woli butlę, bo jego odruch ssania nie jest jeszcze na wysokim poziomie. Powinno się w tej materii jeszcze szkolić. Bezpiecznie. W brzuszku. Spokojnie ssać sobie kciuk. A tutaj: oddychanie, ssanie, połykanie. Matka przerażona często nie wie jak pobudzić laktację. Jeśli Ty też nie wiesz poczytaj tutaj. I kończy się butlą.

A jak to było u nas? Krzyś urodził się bez odruchu ssania. Nic dziwnego w 30 tygodniu. Około 33 tygodnia zaczął zasysać mój palec. Ja i położne podczas karmienia sondą, jeśli miał tylko siłę, podawałyśmy mu palec. Żeby skojarzył ssanie z jedzeniem. 

Kiedy trafiliśmy do domu jakoś zapomniałam, że on potrzebuje ssania też w innych celach. Żeby się uspokoić, wyciszyć i móc spokojnie zasnąć. Nie karmiłam piersią, więc nie mógł zakosztować ssania nieodżywczego. Dostawał butlę, którą ssał i ssał i ssał. W sumie to się cieszyłam, że ładnie przybiera na wadze. Ok. 60 gramów dziennie. I teraz słyszę gdzieś w tle głosy innych mam wcześniaków: zazdroszczę, mój miał problem z przybieraniem. No bo w sumie żaden z lekarzy nie widział w tym problemu. Czy miał rację? Mam nadzieję, że tak. Ale dokładnie powiem Wam za kilka lat czy moje dziecko nie będzie miało żadnych zaburzeń w odżywianiu. 

Na dzień dzisiejszy wiem, że przez to nie umiał się sam uspokoić. To był ogromny problem. Z każdego powodu wpadał w histerię. Płacz przeraźliwy i trudny do ukojenia. Dopiero z czasem udało nam się wypracować jakąś metodę. I dziś doszliśmy do takiego etapu, że zasypia sam w łóżeczku. Ale ze smokiem. Słyszałam, że dziecko tak nie powinno. Ale po tym co przeszliśmy nie obchodzi mnie to. On zasypia szczęśliwy i my też.

Co bym zmieniła dziś? Wcześniej podałabym smoczek. Jakoś myślałam, że dziecko można bez niego wychować. O naiwna kobieto... Po prostu niewiele wiedziałam o potędze ssania. Dla dziecka to nie tylko jedzenie. Dla dziecka to też spokój i miłość. 

Na rynku są różne smoczki dla wcześniaków. Jeśli nie wiesz co wybrać zapoznaj się z ofertą smoczków MAM Preemie.
mambaby
Dwa pierwsze rozmiary są przeznaczone jeszcze do szpitala. Pierwszy dla dzieci poniżej 1200 gramów i drugi do 1800 gramów. Smoczekdo domu do Preemie 3 przeznaczony dla dzieci o wadze między 1600 a 2500 gramów. Mój mały mógł od razu dostać Preemie 3. Tego nie dostał. 

Pokochał za to smoczek MAM Start. Niestety na stronie już nie widzę prześlicznego jelonka, który był na naszym smoczku. A i my już wymieniliśmy go na lepszy model. Jego kawałek został uwieczniony jedynie na zdjęciu z tego posta. Nie ma jelonka, ale są za to inne wzory. Koniecznie zajrzyj na stronę MAM Baby, bo ich smoczki są śliczne. 

Wiele wcześniaczych mam pyta: kiedy wymienić smoczek? Zgodnie z wiekiem korygowanym czy urodzeniowym? Moim zdaniem nie ma prostej odpowiedzi. Zależy od dziecka i jego preferencji. Krzyś tak bardzo uwielbiał smoczek, o którym pisałam wyżej, że ssał ten model jeszcze do niedawna. Nie pasowały mu inne firmy, ani też smoczki dla dzieci w wieku 2-6 miesięcy. Tak więc ssał jelonka aż wykazał chęć zmiany. I wtedy, nauczona doświadczeniem, już nie eksperymentowałam z innymi firmami. Wybrałam MAM Perfect (ten zielony). Wiedziałam, że dziecko go pokocha i nie myliłam się. Młody ssie i szybko zasypia. Szczęśliwy, zrelaksowany i spokojny. Chociaż na początku zdziwił się,  że jest taki cienki.  Próbował ssać jakoś dziwnie. Ale szybko odgadł, że to tak ma być. 

Jeśli szukasz smoczka dla dziecka, wypróbuj MAM. Prawdopodobnie zaoszczędzisz czas i pieniądze wydane na inne marki. A jeśli chcesz dodatkowo zaoszczędzić poszukaj z lewej strony baneru i odbierz rabat 10% na produkty MAM.

Wpis powstał z współpracy z Mambaby.

2 komentarze:

  1. Hej. Czy na takie smoczki wcześniacze trzeba mieć receptę? Czy bez problemu zapatrzę się w każdym sklepie sprzedającym takie wcześniacze akcesoria.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Krzyś na początku nie chciał ssać i bardzo doświadczenia nie mam w kupowaniu takich specjalnych smoczków. My kupiliśmy najmniejszy smoczek mam dostępny w aptekach. Na stronie mam jest specjalny formularz do zamówienia takiego smoczka. Takie smoczki wiem, że sprzedaje też firma Difrax. Ale wydaje mi się, że w tych sklepach wcześniaczych też takie widziałam.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.