środa, 7 stycznia 2015

Co matka wiedzieć powinna?

Jesteś w ciąży. Idziesz do szkoły rodzenia. Rozmawiasz z innymi mamami. Czytasz książki. No to wiesz już wszystko co wiedzieć powinnaś. Czy oby na pewno? Ja o wychowaniu dzieci wiedziałam wszystko dopóki nie zostałam mamą. Więc jak to jest? Da się przygotować do macierzyństwa?


Z perspektywy czasu myślę, że się nie da. Ale na pewno warto próbować. Warto pytać i rozmawiać. Na pewno masz lepsze samopoczucie myśląc, że robisz wszystko, żeby się do tej nowej roli przygotować. Po drugie to każda z nas pyta, czyta i rozmawia, bo jest po prostu po ludzku ciekawa jak to jest - BYĆ MAMĄ.

Fajnie jeśli trafisz na mamę uczciwą, która szczerze odpowie na Twoje pytania. Nie będzie ubarwiać, ani pomijać trudnych tematów, bo po co Cię martwić. Przyjdzie czas to się dowiesz jak to jest. A potem przychodzi godzina "W" a ty nagle dostajesz olśnienia: I co ja mam teraz zrobić? Czy tylko ja jedyna na całym świecie nie dostałam instrukcji obsługi takiego małego człowieczka?

Ja trafiłam na uczciwą mamę. Powiedziała szczerze, że jej wyobrażenia o macierzyństwie szeroko rozminęły się z rzeczywistością. Wyobrażała sobie, że w domu będzie mieć ślicznego, małego aniołka. Kiedy on będzie spał, czy to w domu czy na spacerze, ona będzie mogła pogrążyć się w lekturze jakiejś dobrej książki. Do tego ugotuje obiad, posprząta i to wszystko bez zaniedbywania dziecka. Taaa.... pomarzyć piękna rzecz i nic nie kosztuje :) Prawda okazała się brutalna: dziecko jej się trafiło płaczliwe. Miało problem ze snem. Na spacerze wózek musiał być w ruchu inaczej dziecię się budziło i płakało.

I mimo, że ona mi dużo powiedziała to i tak nie byłam gotowa na to co się na początku działo. Znaczy... sam początek, kiedy Krzyś był jeszcze bardziej "płodem" niż noworodkiem nie był taki zły. Pomijając fakt, że jadł bardzo często i bardzo długo, więc ogólnie byłam półprzytomna ze zmęczenia. Ale jak to wcześniak nie płakał prawie w ogóle. Dopiero potem, kiedy nabrał sił się zaczęło.

Tak. Do jakiegoś 3-4 miesiąca życia to był koszmar. Nie ukrywam. Do tego Krzyś płacze tak głośno, że wszyscy padają jak go słyszą. I lekarze (którzy przecież nie jedno dziecko widzieli). I doświadczone mamy. Wszyscy się dziwili: jak taka kruszynka może wydawać takie dźwięki.

Do tego ja. Zupełnie nieprzygotowana. Błąkałam się po omacku w tym całym zamieszaniu. I niby mówili, że będzie ciężko. Ale ja i tak myślałam, że tylko ja nie potrafię poradzić sobie z dzieckiem. No i to był jeszcze czas, w którym przygniatało mnie poczucie winy (o czym niejednokrotnie pisałam na blogu, np. tu). No i zupełnie nie widziałam jak mu pomóc.

Zrobiło się łatwiej, kiedy Krzyś zaczął gaworzyć. Po prostu chyba dzięki temu, że zwiększył kanały komunikacji nie musiał tak często płakać. Tak mi się dziś wydaje.

Ponadto zaczął rzadziej jeść. Co oznaczało, że nie przesypiałam razem z nim całego dnia. Miałam trochę czasu, żeby poczytać książki. O dzieciach rzecz jasna. A tak swoją drogą: dlaczego poradników dla mam nie robią w formie audiobooków? Każda z nas ma mało czasu, żeby usiąść i poczytać. A tak: idziesz na spacer, odpalasz audiobooka i słuchasz co mają mądrzy ludzie do powiedzenia.

Ale wracając do tematu książek. Nie ukrywam, że czytanie różnych rzeczy w internecie, książkach i na forach internetowych (szczególnie dużo dały mi wcześniacze fora na facebooku) pomogły mi to jakoś ogarnąć.

Jak jeszcze byłam w ciąży zakupiłam kilka poradników. Jak się później okazało moje wybory średnio mi się przydały w rozwiązywaniu problemów dnia codziennego. Z biegiem czasu dotarłam do pozycji, które moje problemy rozwiązały, lub chociaż pokazały światełko w tunelu. Dlatego postanowiłam zamieszczać tutaj też recenzje książek. Postaram się wszystkich, które się przez moje ręce przewinęły, ale zacznę od moim zdaniem najważniejszych. Takich, które warto przeczytać.

W najbliższym czasie zaglądajcie do mnie po recenzje między innymi: Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy Harvey Karp, Język niemowląt Tracy Hogg, Pierwszy rok życia dziecka Heidi Murkoff i inni. Nie dodam wszystkich recenzji na raz. Będę je uzupełniać stopniowo.

A jeśli mam tak w skrócie podpowiedzieć przyszłej mamie co musi wiedzieć, żeby to wszystko jakoś ogarnąć i jakoś się przygotować:
- najważniejsze moim zdaniem - coś na temat psychiki dziecka. Gdzie wytłumaczą Ci dlaczego dziecko płacze i co ważniejsze jak ten płacz spokojnie ukoić.
- jak ułożyć dziecko do snu. Aktualnie uważam, że problemy ze snem takiego malucha są poważnym problemem.
- coś o pielęgnacji. Nie żeby to było jakoś bardzo ważne, ale mi na początku dawało dużo otuchy, że taką pozycję mam i, że "wiem" co robić.

Oczywiście wszystko możesz wyczytać w internecie. Ale ja np. po prostu wolę książki. Mam ich w domu dużo, bo jakoś staroświecko, wolę słowo pisane na papierze niż na wyświetlaczu czytnika czy innego urządzenia. Jeśli też tak masz i do tego spodziewasz się dziecka. Lub Twoje dzieciątko jest maleńkie i wciąż szukasz najlepszego rozwiązania dla siebie. Odwiedzaj mnie lub subskrybuj mojego bloga.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.