piątek, 5 grudnia 2014

Idą święta czyli szał zakupów

Mikołajki już jutro. A to oznacza, że i Święta za pasem. My już dostajemy masę pytań od rodziny. Co takiemu malcowi można dać w prezencie na Gwiazdkę? Jak dziecko ma roczek albo jeszcze więcej to jest jakoś łatwiej. Ale co można dać w prezencie noworodkowi? Oto kilka moich propozycji, które możesz wykorzystać również idąc do niemowlaka na pierwszą wizytę.


Na wstępie muszę przyznać, że do sprawy prezentów mam pragmatyczne podejście. Nigdy nie miałam problemu z tym, że mąż na urodziny kupił mi patelnię. Sama wybierając prezent dla siebie wybieram, tylko to co mi się przyda. Generalnie nie lubię bibelotów. Choć mam kilka wyjątków. Ale one mają historię, o której mi przypominają jak na nie patrzę. Ale wróćmy do tematu.

Chcąc być pragmatycznym w wyborze prezentu dla dziecka, trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o jego potrzebach w danym czasie. Fajnie jeśli masz już własne dziecko i takie obserwacje masz za sobą. A co jeśli zostałeś ciocią lub wujkiem pierwszego w Twojej rodzinie niemowlaka? Mam nadzieję, że ten wpis Ci pomoże.

Czytając pamiętaj, że jestem mamą wcześniaka urodzonego w 30 tygodniu. Więc mam trochę spaczone postrzeganie tego co dziecku potrzeba w kolejnych miesiącach. Jednak wychodząc z założenia, że każde dziecko jest inne i rozwija się we własnym tempie, to jakie to ma znaczenie? Przyjmijmy, że jest to inspiracja prezentowa dla niemowlęcia, które jest tuż przed przekręcaniem się z boku na bok. Jego zdolności manualne jeszcze nie do końca pozwalają na chwytanie zabawek. Chociaż pierwsze próby możemy mieć za sobą. Dziecko może, choć nie musi unosić główkę.

No to zaczynamy:
  • PIELUCHY - cóż bardziej pragmatycznego? Ja zawsze cieszyłam się kiedy ktoś przychodził do nas z paczką pieluch. Może to nie jest wydatek rujnujący domowy budżet, ale na pewno odznacza się w comiesięcznych wydatkach. Musisz tylko wiedzieć czy rodzice dziecka są równie pragmatyczni jak ja i czy się nie obrażą. Poza tym warto znać wagę dziecka. Na każdym opakowaniu jest oznaczenie w jakim przedziale kg można jest stosować. Jeśli masz wątpliwości kupuj te większe. Mniejsze ryzyko, że będą na dziecko za małe. A jeśli będą za duże przydadzą się w przyszłości.

  • Będąc w tematyce pieluch - PIELUCHY WIELORAZOWE - chociaż dają możliwość zaoszczędzenia pieniędzy to początkowo wymaga to dość sporej inwestycji. Dlatego może warto zapytać rodziców czy nie chcieli by takiego prezentu. Jednak nie polecam kupowania w ciemno. Ten zakup należy skonsultować z rodzicami. Bardzo prawdopodobne, że wybór pieluch jednorazowych podjęli świadomie i nasz prezent będzie leżał w kącie. 

  • UBRANKA - tu również proponuję kupić na wzrost. Nie tylko dlatego, że dzieci szybko rosną. Przede wszystkim dlatego,  że rozmiary są chyba tylko umowne. Często jest tak,  że kupujesz coś co powinno pasować a okazuje się być za małe.

  • MATA EDUKACYJNA - przy tym prezencie warto się skontaktować z rodzicami czy się nie zdublujemy. Chociaż zdecydowanie dla mnie jest to hit do zabawy. Szczególnie jeśli dziecko jeszcze nie chwyta zabawek. To doskonały sposób, aby ćwiczyć u niemowlaka skupianie wzroku. Jeśli prezent kupujesz dla noworodka to pamiętaj, że dzieci w tym wieku nie widzą kolorów. Tylko czerń i biel. Moim zdaniem nie warto kupować tylko czarno białej maty, bo ten okres szybko minie i zaraz dziecko przestanie się nią interesować, bo będzie szukać kolorów. Jednak można pójść na kompromis i wybrać matę kolorową z czarno-białymi elementami. A na co zwrócić uwagę przy zakupie? Żeby zabawki można było zdejmować i przywieszać nowe. Piszczałki i inne elementy wystające w macie dla mnie są zbędne, bo mogą uwierać dziecko, kiedy leży na pleckach. 

  • LEŻACZKI I BUJACZKI chociaż fizjoterapeuci mówią o tym, że układanie dziecka w takim urządzeniu jest szkodliwe dla jego kręgosłupa, to nie znam rodzica, który by tej diabelskiej maszyny nie wykorzystywał. Rozumiem ich argumenty, lecz to naprawdę wygodne w użyciu. Wiadomo, że dziecko nie leży tam cały dzień. Ja wkładam tam Krzysia na maksymalnie pół godziny dziennie w sumie. Na co zwrócić uwagę przy wyborze? Najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka. Zwróć uwagę czy dany leżaczek ma pasy do przypięcia maleństwa. Jeśli niemowlę ma tam wysiedzieć spokojnie to dobrze jak będzie mieć pałąk z zabawkami. Dobrze, żeby leżaczek uwzględniał to, że niemowlę rośnie. Może mieć dodatkową wkładkę na czas noworodkowy lub może oferować różne stopnie pochylenia. Ja nie układałam Krzysia w leżaczku dopóki nie zaczął trzymać główki. Jeśli dziecko ma problemy z asymetrią lub inne najlepiej przed takim zakupem skonsultować się z fizjoterapeutą. 

  • GRZECHOTKI - to jest zakup bezpieczny. Przynajmniej mi się tak wydaje. Dzieci uwielbiają wszytko co wydaje dźwięk. A szczególnie grzechocze. Grzechotka musi mieć jakiś element, za który maleńkie dziecko może ją złapać. Musi być też lekka, żeby niemowlak mógł ja podnieść. I musi łatwo wydawać dźwięk. Na początku, kiedy ruchy są jeszcze nieskoordynowane, malec musi się nieźle napracować, żeby zwykła plastikowa grzechotka nabrała mocy w jego rękach. Dlatego nie warto mu tego zadania dodatkowo utrudniać. Można też znaleźć przeurocze grzechotki na rękę. Jednak Krzyś woli to co mu się pokazuje, ale podobno jak już dziecko odkryje, że to jego ruch ręki obudził ten dźwięk to radości nie ma końca. 

  • ZAWIESZKI - tak nazwałam wszystkie zabawki, które można powiesić. Są naprawdę wygodne i ja je uwielbiam. Głównie za to, że Krzyś je uwielbia i można je stosować wszędzie. Na macie, na leżaczku, w wózku, przy foteliku. Zawieszki można mocować za pomocą klipsów plastikowych lub drewnianych. Przy wyborze warto pamiętać, że na początku dzieci widzą tylko czarno białe elementy. Dlatego warto wybierać zabawki właśnie czarno-białe, Mogą mieć tez czarno-białe nóżki lub brzuszek. Dla troszkę starszych brzdąców można wybrać zabawki, które dodatkowo wibrują.

  • SPIRALE - to też zabawki do zawieszenia, a raczej zamocowania. Nazwa tej grupy wiele wyjaśnia. Wyglądają jak małe sprężynki, które zakręca się wokół np. barierki w łóżeczku. Oczywiście można kupić spirale z biało-czarnymi elementami lub całe czarno-białe. Takie zestawienie kolorów jest stymulacją nie tylko dla noworodka. Podobno kiedy dziecko lepiej widzi to ta czerń i biel również działa bardzo stymulująco na mózg dziecka.

  • KARUZELA - to kolejny fajny pomysł na prezent o ile wiemy, że dziecko go nie ma. Najprostsze są te nakręcane. Ale rynek zalewa nas całą gamą możliwości. I tak chyba najpopularniejszym gadżetem przy karuzelach jest projektor oraz cała gama melodyjek. Chociaż, niektórzy odradzają taki rozpraszacz uwagi Krzyś go polubił i z ogromnym zaciekawieniem obserwuje ruch zwierzątek. Wybierając karuzelę warto by miała regulację głośności, możliwość pracy w kilku trybach: ruch + melodia, tylko melodia, tylko ruch. Fajną opcją jest też timer i możliwość wyboru melodii bez konieczności przewijania poprzednich. Dlatego uważam za pomysłowe jeśli melodie są podzielone na kilka grup. Oczywiście im więcej z tych udogodnień tym wyższa cena. 

  • POZYTYWKI - to ciekawa propozycja dla tych, którzy do rytuałów sennych używają melodii. Taka pozytywka może mieć kształt misia i być przymocowana w łóżeczku. Dzięki czemu dodatkowo może być wykorzystywana przez malca do zabawy. Oczywiście kiedy już będzie chwytał.

  • KSIĄŻKI - zdziwieni? To znaczy, że nie słyszeliście o książeczkach kontrastowych. Cały czas tu piszę o magii czerni i bieli w rozwoju niemowlęcia. Ta pozycja jest tego uhonorowaniem. Istnieje cała seria takich książeczek. Większość z nich ma oznaczenia wieku dzieci. Im dziecko starsze tym więcej może się zdarzyć kolorów innych niż te dwa oraz bardziej skomplikowane kształty. Poza książeczkami można też kupić specjalne karty.

  • MUZYKA - dzieci uwielbiają słuchać muzyki. Szczególnie tej śpiewanej przez rodziców. Jednak nie wszyscy chcą, nie wszyscy potrafią śpiewać. A z resztą, ile można? Dlatego możesz wybrać płytę z muzyką dziecięcą lub klasyczną. Kto nie słyszał o rozwijającym wpływie muzyki Mozarta?
Ale się rozpisałam, ale mam nadzieję, że ten wpis pomoże Ci się odnaleźć w zawiłym gąszczu dziecięcych zabawek. I pomyśleć, że kiedyś dzieci wychowywały się bez tego wszystkiego i jakoś wyrosły, w większości przypadków, na ludzi zdrowych i ciekawych świata... 

4 komentarze:

  1. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Laurusiowy zawrot glowy
    Bardzo ciekawy post, ja sobie zyczylam od razu po porodzie na narodziny dziecka pampersy:) najbardziej praktyczna rzecz jaka moglam zrobic.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Marta Pietruszka
    ciekawe pomysły :) zapraszam do nas http://ciazaimlodemamy-blogosobisty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Magda Nowak
    Kurczę, a ja nie wiedziałam nawet o istnieniu tych sprężynek/spirali! Za to obiema rękami podpisuję się pod książeczkami - cudowny prezent, którego nigdy nie jest za wiele. Te kontrastowe dla najmniejszych, dla niego większych z krótkimi wierszykami.
    Bardzo przydatny post :) szczególnie np. dla osób, które jadą w odwiedziny do malucha a same nie mają dzieciaczków :)

    http://mama-w-trampkach.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Aga
    Nominowałam Cię do Liebster blog award.
    Zapraszam : http://dwaplusplus.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html#more

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.