niedziela, 30 listopada 2014

Kończymy 5 miesięcy

Kolejny miesiąc za nami. Dziś nasz dzielny malec kończy 5 miesięcy. Minęło nie wiem kiedy.




Aktualny wiek: urodzeniowy 5 miesięcy (korygowany 2,5 miesiąca)
Waga: 6180 gramów 
Rozmiar ubranek: generalnie 68, ale że z tymi ubrankami jest różnie to i zakładamy 74 już.

Rozkład dnia:
I tu nam się wszytko pomieszało. Nie wiem czy Krzyś przechodzi teraz jakieś poważne zmiany czy o co chodzi, ale teraz potrzebuje 4 drzemek w ciągu dnia. Pierwsza o 9:00, potem 11:00. I dalej to już różnie. Zazwyczaj 13:00 i 15:00. Śpi też różnie czasem godzinę, czasem pół godziny. Resztę czasu albo je albo się bawi. Życie jak w Madrycie :)

Pora kąpieli i zasypiania została taka sama. 

Rozwój fizyczny:

O i tu się dzieje. Nie tylko coraz lepiej podnosimy główkę, ale i ostatnio zaliczyliśmy pierwszy zamierzony kontakt z zabawką. A to dzięki temu, że i coraz bardziej stabilny jest na brzuszku. Już nie chybocze się i nie upada w najmniej oczekiwanych momentach. Teraz na plecach ląduje, kiedy ma na to ochotę. A dziś nawet zauważyłam u niego chęć działania w drugą stronę, znaczy z plecków na brzuszek. Niestety na chęciach się zaczęło, skończyło na płaczu... Dopiero jak mama pomogła się przekręcić to wróciło zadowolenie. 

Krzyś ma też coraz większą władzę nad rękami. Gryzie je obie na potęgę. Oczywiście nie całe ręce a tylko piąstki. Po ostatniej rehabilitacji znęca się nad nimi po równo, bo wcześniej to upodobał sobie lewą. Prawą zaniedbywał. 

Ogólnie chyba trochę zapomniał, że ma prawą stronę. Teraz czasem go obserwuję jak leży i z największą uwagą i skupieniem obserwuję jak ogląda swoją prawą rękę. Wyraz twarzy ma taki, jakby chciał powiedzieć: "No niesamowite, co oni mi tu przyczepili. Wcześniej tego nie było." :)

Rozwój emocjonalny:

Teraz cały świat może zostać obdarzony pięknym szczerbatym uśmiechem. Dostaje uśmiech każdy kto się nawinie i jest sympatyczny z twarzy. No i oczywiście uśmiechnie się też do Krzysia. I wszystko też powoduje uśmiech na jego twarzy. Nie to, żeby stał się nagle zupełnie radosnym dzieciątkiem. Jak mu się nie spodoba twój grymas to zamiast uśmiechu masz histerię :) Ale uśmiechów jest coraz więcej.

Coraz lepiej też idzie nam uspokajanie własnych problemów. Kiedyś uspokajał się tylko przy metodzie 5S. Dziś używamy jej tylko na konkretne ataki histerii. Łagodniejsze złości da się uciszyć przy głośnym "szszsz" albo śpiewaniem piosenek.

Rozwój mowy:

To co budzi największą radość i najwięcej uśmiechów to prowadzenie rozmów z mamą i tatą. Teraz mamy już niezły zasób dźwięków: agi, agu, edziu i cała gama westchnień itp. Ale jest oszczędny w słowach. Z byle kim nie gada :)

W co się bawię:

Grzechotki to teraz ulubieni towarzysze zabaw. Potrafią nawet rozchmurzyć zdenerwowanego Krzysia. Uwielbia ich dźwięk. Jeszcze chyba nie odkrył, że on też czasem grzechocze zabawką jak ją szturchnie. 

Z racji tego, że ma coraz większą władzę nad własnymi rękami i jednocześnie ogromną potrzebę gryzienia wszytko ląduje w jego buzi. Znaczy wszystko co wisi na odpowiedniej wysokości i w odpowiedniej odległości. Bo no cóż władzę nad rękami ma, tylko nie absolutną :)

I uwielbia obserwować wszystko co się rusza i świeci. Na szczęście jak świeci to nie musi się ruszać. 

Ulubione zajęcia:

Zdecydowanie siedzenie w leżaczku. A to dlatego, że tam zabawki można łatwo wziąć do buzi. Tylko zła mama nie daje siedzieć tam cały czas...

Kolejną rzeczą, którą uwielbia jest rozmawianie. Jak go najdzie ochota na rozmowy to już nic nie jest ważne. Ani jedzenie, ani spanie. Mógł by gadać i gadać, póki nie najdzie go ochota na płacz.

I od niedawna bardzo podoba mu się karuzela. Może się na nią patrzeć godzinami. Tylko melodyjka go denerwuje. Sam ruch zabawek jest dla niego magiczny i wyciszający. Na prawdę pomaga mu w usypianiu.


4 komentarze:

  1. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Ania D.
    Super rośnie maluszek :) Te jestem mamą dwójki wcześniaków, choć nie urodzonych tak wcześnie jak Twój.

    OdpowiedzUsuń
  2. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Klaudia Z. (Aravilka)
    Najważniejsze według mnie jest to, że mały się rozwija i widać postępy po rehabilitacji ;)
    Śliczny duży chłopczyk. Życzymy dalszych sukcesów ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Ewa Ostrowska
    Pieknie sie czyta o rowoju maluchow. Nasz Stefek byl (i wciaz jest) bardzo charakterny - szybko nabyl wladze w rekach i pieknie bawil sie zabawkami, krecil ogladal a te ku desperacji fizjoterapeutki nie chcialy mu upadac...a upadac mialy bo mlody byl leniwy i nie lubil lezec na brzuchu i sie obracac.

    p.s.Karuzele nam mocno odradzono jeszcze na oddziale.

    OdpowiedzUsuń
  4. KOMENTARZ DODANY PRZEZ GOOGLE+ przez Gibonikowa mama
    To pięknie rozwija się Twój synek! Gratuluję. Miło się to czyta.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.