piątek, 31 października 2014

Od kroplówki do butli, czyli droga do domu

Kiedy sprawy z dzieckiem zaczynają się normować. Jego stan zdrowia poprawiać. Rodzice zaczynają się zastanawiać: jaką jeszcze drogę musimy przejść. Z wcześniakami jest inaczej niż z dziećmi donoszonymi. Tu nie chodzi tylko o wagę. Najważniejsze jest, żeby dziecko nauczyło się jeść. Nie zapominając przy tym o oddychaniu.

My całą tę drogę przebyliśmy bardzo szybko. Krzyś zaskoczył nie tylko rodziców, ale i lekarzy. Oni nie wierzyli, że tak się chłopak pozbiera.

sobota, 25 października 2014

czwartek, 23 października 2014

Kangurowanie, czyli magia dotyku

Moment kiedy rodzic bierze swoje dziecko w ramiona jest niezapomnianym przeżyciem. Zazwyczaj następuje to tuż po narodzinach. Rodzice wcześniaków muszą czekać chwilę dłużej na ten moment, ale na pewno jest to jedna z najpiękniejszych chwil w życiu.



środa, 15 października 2014

Czy wcześniaka można karmić piersią?

Jeszcze przed porodem, kiedy neonatolog przeprowadzała ze mną wywiad pytałam czy będę mogła karmić piersią. Odpowiedziała, że oczywiście. Dziś wiem, że to możliwe, ale nie łatwe. Dziś też wiem ile wysiłku i determinacji trzeba włożyć, aby ten cel osiągnąć . I jak słyszę, że karmienie piersią jest takie naturalne i oczywiste, to mam ochotę krzyczeć i bić, choć nie jestem agresywną osobą. Dziś wiem też, że miałam ogromne szczęście, że mi się w ogóle udało. Wiele jest kobiet, którym nie braknie determinacji, jednak braknie pokarmu i pomocy ze strony personelu szpitala.

niedziela, 12 października 2014

Pobyt dziecka na OIOMie

Dziś wiem jakie mieliśmy szczęście, że Krzyś leżał  na OIOMie tylko kilka dni. Nie wiem jak radzą sobie rodzice, których dziecko leży tam kilka tygodni, albo co wydaje mi się jeszcze gorsze, kiedy wraca na OIOM z dalszych sal. Choć ten czas trwał krótko, odcisnął na nas swoje piętno.

niedziela, 5 października 2014

Pierwsze spotkanie

Wiele razy wyobrażałam sobie nasze pierwsze spotkanie. W każdej wizji poród przebiegł bez problemów i komplikacji. Krzyś był zdrowy, a ja mogłam go tulić i bez problemu karmić piersią. Rzeczywistość okazała się brutalna. Nic z powyższych się nie spełniło, bo pierwsze spotkanie z wcześniakiem wygląda zupełnie inaczej.