piątek, 25 listopada 2016

Mama szuka pracy

W życiu większości mam przychodzi taki moment, kiedy muszą postanowić co chcą dalej robić: wrócić do pracy czy zostać dalej w domu. I nigdy nie jest to wybór prosty. Bo każda sytuacja ma swoje plusy, ale ma też minusy. A postawienie przed matką wyboru: wybrać siebie czy dziecko (co oczywiście też nie jest takie zero-jedynkowe), jest chyba jedną z trudniejszych spraw w macierzyństwie. 

czwartek, 17 listopada 2016

Mama otwiera działalność - #2 pomysł na działalność

Stali czytelnicy wiedzą, że otworzyłam działalność. W ramach cyklu "Mama otwiera działalność" dzielę się z Wami swoimi obserwacjami. Nie dlatego, że posiadam jakąś super tajną wiedzę, tylko po to by dodać odwagi tym, które chcą, ale boją się i nie wiedzą od czego zacząć. Być może moje doświadczenia natchną Was do działań. 

sobota, 12 listopada 2016

Trudne dziecko

Kiedyś usłyszałam, że mój Krzyś to takie trudne dziecko. Że do jego wychowania takie trzeba sztuczki wymyślać, i tak się nagimnastykować, i tyle trzeba poczytać książek, żeby zrozumieć skąd się biorą jego zachowania. Ostatnio sięgnęłam po książkę "Księgę wymagającego dziecka" i tak jakoś wróciły do mnie te słowa. Dziś nie będzie recenzji tej książki, bo jestem dopiero na początku lektury.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Kosmetyki naturalne - czy warto?


Może wiecie, może nie, ale od pewnego czasu zaczęłam się mocniej interesować naturalnymi kosmetykami. U mnie to odkrycie przyszło samo - chciałam dać kursantom możliwość korzystania z czegoś co nie jest popularne i jednocześnie bezpieczne dla dzieci. Czytałam, szukałam, porównywałam i w końcu odkryłam kosmetyki naturalne, organiczne i ekologiczne. Sama na początku miałam wiele wątpliwości, mieli je moi bliscy i tymi doświadczeniami chcę się z Wami podzielić. 

środa, 2 listopada 2016

piątek, 28 października 2016

Zamiast postępów jest regres matki

Usiadłam już w środę, żeby napisać kilka słów. Chciałam napisać o postępach tak jak zawsze, ale nie mogę się na nich skupić. W ogóle mnie one w tym miesiącu nie cieszyły. Bardzo długo starałam się przeobrazić z matki przewrażliwionej w taką, która nie wpada w panikę z byle powodu. I już, już myślałam, że mi się udało, ale nie...

poniedziałek, 24 października 2016

Pojedynki matek

Nie, nie będzie się lała krew i to nie żaden konkurs. Nie będę nikogo tutaj oceniać. Nie chcę też dzielić matek na dobre czy złe. Nie muszę tego robić, ponieważ same to sobie robimy. Same porównujemy się do innych mam i same stwierdzamy, że gdzieś, czegoś nam brakuje. 

czwartek, 20 października 2016

Apki dla matki #9 - Todoist: lista zadań

Uwielbiam aplikacje na telefonie, ale dziś opowiem o jednej z moich ulubionych. Skradła moje serce tym, że w niczym mnie nie ogranicza. Jest narzędziem doskonałym, bo można ją wykorzystać i w biznesie i w życiu codziennym. Dodatkowo można ją też zainstalować jako dodatek do przeglądarki i mieć do niej dostęp nie tylko z telefonu, ale również przez komputer. I zaraz postaram się wyjaśnić co to i po co to. A może raczej do czego ja znalazłam zastosowanie.

niedziela, 16 października 2016

Co traci matka wcześniaka?

Spotkałam ostatnio na osiedlu mamę, która właśnie urodziła. Widziałyśmy się ostatnio na spacerze 2 tygodnie temu. Widziałyśmy się w piątek, a ona w sobotę urodziła. Więc składam gratulacje, oglądam pociechę i pierwsze o co pytam to czy zdrowe. No oczywiście, że zdrowe. Przecież to takie naturalne, że dzieci się rodzą zdrowe i donoszone. 

piątek, 14 października 2016

niedziela, 9 października 2016

A czasem siadam w wannie, puszczam strumień wody na twarz i udaję, że mam siłę płakać

Tak, dziś będzie po raz kolejny o trudnych emocjach. I chociaż teraz to tak naprawdę już dawno nie czułam się tak bezsilna, ale no cóż moi najbliżsi są na innych etapach ze swoimi dziećmi. I tak ostatnio odebrałam telefon: "Justyna, a co Ty robiłaś jak on przez cały dzień płakał i marudził?" Bez chwili zastanowienia odpowiedziałam: płakałam, głównie to płakałam. No i czekolada, ona też pomagała. Taka kosteczka, dwie, a najlepiej cała tabliczka. I tak mi się przypomniało jak to było dawniej...

wtorek, 4 października 2016

Postępy, postępy i coraz więcej niezależności

Z ostatnim postem się spóźniłam, więc i ten o postępach się przesunął w czasie. Zazwyczaj pojawiał się 30. każdego miesiąca, czyli w "miesięcznicę" narodzin Krzysia. Dużo ostatnio piszę o tym, że u nas już wszystko w porządku, bo tym z Was, którzy są na początku drogi chcę dać nadzieję. Niestety życie pisze własne scenariusze, więc nie wszystkie historie kończą się happy endem, ale przyjemnie jest wiedzieć, że takie się w ogóle zdarzają.

piątek, 30 września 2016

Spóźnione urodziny bloga - 2 lata w blogosferze

Ale ze mnie rasowej klasy blogerka - nie ogarnęłam w porę, że to już dwa lata. Dokładnie 29 września 2014 roku ukazał się ten pierwszy wpis: Nasza historia. I jak zwykle linkując ten tekst przeczytałam go jeszcze raz... I po co głupia kobieto? Zapłakałam sobie tylko klawiaturę, a przecież jest już dobrze. Jeśli czytacie w miarę regularnie tego bloga to wiecie, że Krzyś jest absolutnie zdrowym dwulatkiem, ja absolutnie przewrażliwioną mamą, którą bym pewnie była nawet jeśli by się urodził o czasie. Ale dziś w sumie powinno być radośnie, bo urodziny, rocznica to takie wesołe okazje.

poniedziałek, 26 września 2016

Poznajemy wcześniaki z osiedla

Kiedy urodził się Krzyś myślałam, że jesteśmy jedyni. Wśród bliskich nie znałam takich przypadków. A może inaczej - nie wiedziałam, że znam wiele wcześniaków, i że znam wiele rodzin, które przez to przeszły. W chwili jego narodzin czułam się osamotniona z uczuciami. Mimo, że okazało się, że moja najbliższa przyjaciółka jest wcześniakiem i mój szwagier i kilka osób w pracy (w sumie już teraz byłej pracy). Ale oni wiedzieli tylko jak to jest BYĆ wcześniakiem, nie wiedzieli jak to jest być RODZICEM wcześniaka. Nie powiem, bo fakt, że te znajome wcześniaki to ludzie wykształcenii i inteligentni podnosił na duchu, ale nikt nie wiedział jak mogę się czuć. Do czasu...

czwartek, 22 września 2016

Apki dla matki #8 - Kalendarz Miesiączka


Jak już wiecie uwielbiam aplikacje i wykorzystuję je w każdym możliwym aspekcie życia. Była już aplikacja (a nawet dwie) do obsługi dziecka, do przypominania o piciu wody, coś dla zmotoryzowanych mam, a dziś coś co towarzyszy każdej kobiecie. Macie tak czasem, że idziecie na wizytę lekarz pyta o datę ostatniej miesiączki, a wy próbujecie odszukać w pamięci, kiedy to było? Jeśli tak to mam coś dla Was. 

niedziela, 18 września 2016

Dwa oblicza matki

Wyobraź sobie taką scenkę: dziecko próbuje samodzielnie zakładać buty. I teraz co takie dziecko może usłyszeć? Jedna mama będzie stać i rozpływać się nad tym jakie to dzielne i samodzielne dziecko, będzie stać z boku, ale pozwoli na doskonalenie nowej umiejętności. A druga matka - fuknie tylko: Szybciej, ile czasu można buty zakładać? W końcu cała w złości podejdzie i sama założy dziecku buty. I pewnie nie lubicie tej drugiej, podczas gdy pierwsza to niemal ideał godny podziwu. A co się stanie, gdyby się okazało, że to tak naprawdę jedna i ta sama matka. Co wynika z takiego połączenia? Co się dzieje, gdy do matki opanowanej i cierpliwej, dodamy matkę zirytowaną, niecierpliwą i zdenerwowaną?

czwartek, 15 września 2016

Mama otwiera działalność - #1 Czy to dla mnie?

Stali czytelnicy wiedzą, że odważyłam się założyć się własną działalność. Wiele miałam obaw, wiele jeszcze wciąż mi towarzyszy, ale mimo to chciałabym podzielić się tym czego do tej pory się dowiedziałam. Podzielić się tym co mnie zmotywowało i dodało odwagi w to, że może udać mi się odnieść sukces.


niedziela, 11 września 2016

Wizyta w poradni szczepiennej

Zawsze wiele miałam wątpliwości odnośnie szczepień. Zawsze z uwagą słucham głosów za i przeciwko szczepieniom. I mimo licznych wątpliwości szczepiłam Krzysia. O moich wątpliwościach wiedziała pediatra, ale je ignorowała. Z perspektywy czasu żałuję, że bardziej słuchałam ich niż swojej intuicji. A gdybym wiedziała wcześniej, że istnieją lekarze, którzy zajmują się tylko i wyłącznie szczepieniami już dawno bym się u nich pojawiła.

środa, 7 września 2016

Placuszki z dyni

Jak wiecie z poprzedniego wpisu teraz przechodzę na publikowanie trochę rzadziej, przez co posty z przepisem nie będą już pojawiać się 10. każdego miesiąca, a raczej jak wyjdzie ;) No i teraz wychodzi mi tak, że w przyszłym poście na pewno podzielę się wrażeniami z naszej wizyty w poradni szczepiennej, więc dziś przepis. Będzie pysznie i słodko :)

sobota, 3 września 2016

I koniec wakacji i garść zmian

Kiedy zaczynały się wakacje wzięłam trochę wolnego. Posty pojawiały się tu rzadziej. A teraz koniec lata, więc trzeba wrócić do rzeczywistości. Będzie trochę zmian - jakich? Sama jeszcze nie wiem ;)