czwartek, 26 maja 2016

Dzień Matki

W ubiegłym roku cały post z tej okazji poświęciłam sobie (Podwójne święto). W tym roku wpis z okazji tego pięknego święta ofiaruję komuś innemu. Komuś cenniejszemu niż ja sama - mojej mamie. Bez niej nie było by mnie. A gdyby nie ona i jej model wychowania - nie byłabym dziś tym kim jestem. Niech ten dzisiejszy post będzie ogromnym DZIĘKUJĘ w Jej stronę.

poniedziałek, 23 maja 2016

Wcześniak pierwsze 6 lat życia - recenzja

Dopatrzyłam się ogromnej wtopy z mojej strony. Na blogu piszę o wcześniaku, polecałam Wam wiele książek, a o tej ... no cóż zapomniałam. A chyba nie ma bardziej interesującej lektury niż ta książka. Przynajmniej dla tych świeżo upieczonych rodziców wcześniaka. Dziś naprawiam błąd i opowiem Wam o pierwszej książce jaką przeczytałam po porodzie.

wydawnictwopzwl.pl (uwaga tu cena jest wysoka, kiedyś można było tę książkę wypożyczyć z fundacji wczesniak.pl, ale teraz nie widzę o tym informacji)

piątek, 20 maja 2016

poniedziałek, 16 maja 2016

Dlaczego urodziłam 10 tygodni za wcześnie?

Za nami weekend, a w weekend działo się dużo. A może nie dużo, a raczej było gorąco. W sumie to dalej jest. Gorąco, bo Krzyś nam gorączkuje od soboty. Ja widzę, że to zęby, ale zaraz idziemy do lekarza, żeby się upewnić. Oczywiście, gdzieś po drodze, między sobotą a niedzielą odwiedziliśmy Świąteczną Pomoc Lekarską, a tam po serii pytań, pojawiło się to, którego już dawno sobie nie zadawałam: dlaczego urodziłam 10 tygodni za wcześnie?

piątek, 13 maja 2016

Nie ustępuj mojemu dziecku!

Plac zabaw... Był taki okres mojego życia, kiedy już sobie myślałam: kiedy będzie się mógł bawić na placu zabaw? On się będzie bawił, a ja sobie usiądę, może sprawdzę pocztę, czy inne wiadomości (co szczególnie teraz by mi się przydało)... Jak czytam to co właśnie napisałam, to mam ochotę się walnąć w twarz. Co mi się w tych spacerach nie podobało? Szliśmy sobie w miarę spokojnie. On oglądał świat z perspektywy wózka, ja jak klasyczna nowoczesna mama - mogłam porozmawiać spokojnie przez telefon. A teraz spacerów praktycznie nie ma. Jest tylko PLAC ZABAW.

wtorek, 10 maja 2016

Wspomnienie dzieciństwa - placuszki z jabłkami

Nie, dziś nie będzie żadnej rewolucji, tylko smak, którym pachnie moje dzieciństwo. Wierzę, że nie tylko moje. A kiedy rozpoczynałam przygodę z rozszerzaniem diety, a raczej kiedy zaczęłam wszystkie posiłki przygotowywać sama (znaczy z pomocą męża - DUUUŻĄ pomocą) doszukałam się, że wszystkie smaki dzieciństwa są praktycznie zakazane. Bo albo są smażone, albo za tłuste, albo pełne pustych kalorii. Chleb ze śmietaną i cukrem? Albo chleb smażony w jajku? No jakoś teraz tracą na popularności, ale placuszki z jabłkiem? Chyba wciąż są na fali, a że coraz bliżej jest do naszych polskich truskawek, które zaraz rozpoczną sezon na pyszne i nasze świeże warzywa i owoce to chcę przypomnieć Wam smak dzieciństwa :)

piątek, 6 maja 2016

5 bajek dla dwulatka

Oczywiście, że wiem, że bajki w wieku 2 lat (nawet niepełnych) nie są najlepszym pomysłem. Ale co zrobić, kiedy nic innego nie może nam, rodzicom, pomóc? Stali czytelnicy wiedzą, że jestem przeciwniczką obecności wyższej technologii w życiu dziecka. Uważam, że bajki, piosenki czy inne takie powinny pojawić się w życiu dziecka najpóźniej jak to możliwe. Szczególnie jeśli dziecko zaliczyło przedwczesny start. Ale dziś zupełnie coś innego - dziś pokarzę listę bajek, które moje dziecko gdzieś tam poznało. Hipokryzja? Możecie mnie o to posądzić. Choć naprawdę robiłam wszystko, żeby tą rozrywkę odciągnąć  w czasie.

wtorek, 3 maja 2016

Ośmiorniczki dla wcześniaków

Nie, nic nie sprzedaję, ale reklamuję. A i owszem. I na dodatek poproszę i Was o puszczenie informacji w świat. Tylko, że nie o zarobki tu chodzi, a o wcześniaki. Wspomniane ośmiorniczki to nie są zwykłe zabawki. Są szczególne i wyjątkowe. Czemu? Czytajcie dalej :)

Octopus Mafia

sobota, 30 kwietnia 2016

22 miesiące

Spoglądam na tę liczbę w tytule i nie mogę uwierzyć. Już za dwa miesiące minie dwa lata od narodzin Krzysia. I tak samo jak w ubiegłym roku pewnie wrócą bolesne wspomnienia, bo to chyba normalne, że rodzice wspominają dzień narodzin. Z tym, że dla większości to wspomnienie nie jest tragiczne i przerażające. Ale prawda jest taka, że chyba zamazują mi się te bolesne wspomnienia. Nie wiem czy to chęć ruszenia dalej, czy po prostu to czas leczy rany.


wtorek, 26 kwietnia 2016

sobota, 23 kwietnia 2016

Zajęcia "Mama i ja"

Chyba jeszcze tu na blogu nie pisałam o tym, że Krzyś chodzi na zajęcia "Mama i ja". A może powinnam napisać rehabilitację? Pewnie powinnam, ale wolę słowo zajęcia, bo rehabilitacji mam już po dziurki w nosie. A czemu piszę ten post? Bo o wszystkich naszych specjalistach i przygodach zdrowotnych piszę, więc i tego nie pominę.

środa, 20 kwietnia 2016

Apki dla matki - #3 Aplikacja przypominająca o piciu wody

I to jest mała apka, która wywołała ogromne zdziwienie u mojego męża. Cytując: "Czy ty już całkiem oszalałaś? Do wszystkiego musisz mieć aplikację?". No i może się wydawać, że taka sobie o głupota, ale dla matki karmiącej nie ma nic ważniejszego niż uzupełnianie niedoborów płynów. A przecież w tym czasie zapotrzebowanie jest dużo większe niż normalnie.

sobota, 16 kwietnia 2016

Wcześniak, u nas też z i to z 37 tygodnia... czyli straszne historie, które usłyszysz

Jesteś mamą wcześniaka to prawdopodobnie czeka Cię wiele wizyt u specjalistów. A tam kolejki i inne mamy, albo co gorsza babcie... Czemu co gorsza? Bo z moich doświadczeń wynika, że to właśnie babcie najbardziej przeżywają to co się dzieje z ukochanym maleństwem. A jeśli nie bardziej, to na pewno o wiele chętniej dzielą się swoimi obawami z obcymi osobami, w tym z Tobą.

środa, 13 kwietnia 2016

Żyj zdrowo - bądź aktywna, czyli czemu warto robić badania

Idzie lato i zewsząd docierają do nas informacje o tym jak zrzucić niepotrzebne kilogramy. Ile ja takich maili codziennie usuwam ze skrzynki… No dobra nie powiem, bo może i mają rację z tymi moimi kilogramami, ale nigdy nie byłam zwolenniczką szybkich diet. Jedyną dietą cud jaką stosowałam jest taka dieta: jesz wszystko, jak schudniesz będzie cud. 

Ale był w moim życiu taki czas, kiedy zapragnęłam zmian. Wybrałam się do dietetyka i on potwierdził to co czułam od zawsze: nie da się przejść na dietę, osiągnąć upragnionej figury i wrócić do starych nawyków żywieniowych i nie powrócić do dawnej wagi i dawnych problemów. 

Jednak ostatnio coraz więcej mówi się o diagnostyce. O tym, że specjalista musi wiedzieć jaki jest stan zdrowia pacjenta. Na szczęście coraz więcej z nas sięga po badania laboratoryjne wykonywane „na własną rękę”. Szczególnie, że niektóre laboratoria regularnie prowadzą różne akcje czy kampanie gdzie oferują pakiety badań w obniżonych cenach. 

Dziś opowiem o tym co właśnie promuje Diagnostyka sieć laboratoriów. A my dzięki temu możemy mieć upragnione badania taniej.
Zdjęcie: Diagnostyka

niedziela, 10 kwietnia 2016

Rosół dla malucha z kluskami serowymi

Nadszedł 10. więc pora na przepis. Dziś jak zwykle coś prostego, co może być inspiracją do Waszych dań, albo ściągnięte wprost z bloga. A co dziś na tapecie? Rosół. Prosta sprawa, ale czasem potrzeba odmiany nawet w tych prostych daniach. Dlatego dziś rosół z kluskami serowymi.


środa, 6 kwietnia 2016

Bunt mojego dwulatka

Pod ostatnim postem z postępami Krzysia w komentarzu pojawiło się słowo "bunt", trochę oszołomiona zaczęłam przeszukiwać sieć, żeby się dowiedzieć co to za jeden i jak z nim walczyć. No więc zaczęłam zgłębiać wiedzę i po przeczytaniu pierwszego artykułu zaczęłam się śmiać. Uzmysłowiłam sobie, że bunt u nas jest. I nie wiem czemu on się nazywa "buntem dwulatka" skoro u nas pojawił się jeszcze przed pierwszymi urodzinami...

niedziela, 3 kwietnia 2016

środa, 30 marca 2016

sobota, 26 marca 2016

Prezenty z Mam Blogerek Fanaberie

Ostatnio był długi post o tym czego się ciekawego dowiedziałam na spotkaniu Mam Blogerek Fanaberie. Ale to nie wszystko. Zostałam jeszcze szczodrze obdarowana. Dziewczyny mówiły: zabierzcie torby podróżne, ale jak postanowiłam być buntownikiem i nic nie zabrałam. Dziewczyny na całe szczęście poratowały mnie torbą i jakoś przetrwałam podróż pociągiem, a potem autobusem miejskim. A miałam poważne obawy czy mi się uda. No to zaczynamy:

To tu się bawiłyśmy - fajnie było i smacznie 

środa, 23 marca 2016

Mam Blogerek Fanaberie

Jeśli nie śledzicie mnie na facebooku to może Wam umknęło, że byłam na swoim pierwszym zjeździe blogerów. A jeśli śledzicie mnie na fb to pewnie jesteście ciekawi co skrywała ta torba - klik. I jeszcze chwilę poczekacie, bo dziś chcę opowiedzieć o tym jak było i czy było warto.