poniedziałek, 26 września 2016

Poznajemy wcześniaki z osiedla

Kiedy urodził się Krzyś myślałam, że jesteśmy jedyni. Wśród bliskich nie znałam takich przypadków. A może inaczej - nie wiedziałam, że znam wiele wcześniaków, i że znam wiele rodzin, które przez to przeszły. W chwili jego narodzin czułam się osamotniona z uczuciami. Mimo, że okazało się, że moja najbliższa przyjaciółka jest wcześniakiem i mój szwagier i kilka osób w pracy (w sumie już teraz byłej pracy). Ale oni wiedzieli tylko jak to jest BYĆ wcześniakiem, nie wiedzieli jak to jest być RODZICEM wcześniaka. Nie powiem, bo fakt, że te znajome wcześniaki to ludzie wykształcenii i inteligentni podnosił na duchu, ale nikt nie wiedział jak mogę się czuć. Do czasu...

czwartek, 22 września 2016

Apki dla matki #8 - Kalendarz Miesiączka


Jak już wiecie uwielbiam aplikacje i wykorzystuję je w każdym możliwym aspekcie życia. Była już aplikacja (a nawet dwie) do obsługi dziecka, do przypominania o piciu wody, coś dla zmotoryzowanych mam, a dziś coś co towarzyszy każdej kobiecie. Macie tak czasem, że idziecie na wizytę lekarz pyta o datę ostatniej miesiączki, a wy próbujecie odszukać w pamięci, kiedy to było? Jeśli tak to mam coś dla Was. 

niedziela, 18 września 2016

Dwa oblicza matki

Wyobraź sobie taką scenkę: dziecko próbuje samodzielnie zakładać buty. I teraz co takie dziecko może usłyszeć? Jedna mama będzie stać i rozpływać się nad tym jakie to dzielne i samodzielne dziecko, będzie stać z boku, ale pozwoli na doskonalenie nowej umiejętności. A druga matka - fuknie tylko: Szybciej, ile czasu można buty zakładać? W końcu cała w złości podejdzie i sama założy dziecku buty. I pewnie nie lubicie tej drugiej, podczas gdy pierwsza to niemal ideał godny podziwu. A co się stanie, gdyby się okazało, że to tak naprawdę jedna i ta sama matka. Co wynika z takiego połączenia? Co się dzieje, gdy do matki opanowanej i cierpliwej, dodamy matkę zirytowaną, niecierpliwą i zdenerwowaną?

czwartek, 15 września 2016

Mama otwiera działalność - #1 Czy to dla mnie?

Stali czytelnicy wiedzą, że odważyłam się założyć się własną działalność. Wiele miałam obaw, wiele jeszcze wciąż mi towarzyszy, ale mimo to chciałabym podzielić się tym czego do tej pory się dowiedziałam. Podzielić się tym co mnie zmotywowało i dodało odwagi w to, że może udać mi się odnieść sukces.


niedziela, 11 września 2016

Wizyta w poradni szczepiennej

Zawsze wiele miałam wątpliwości odnośnie szczepień. Zawsze z uwagą słucham głosów za i przeciwko szczepieniom. I mimo licznych wątpliwości szczepiłam Krzysia. O moich wątpliwościach wiedziała pediatra, ale je ignorowała. Z perspektywy czasu żałuję, że bardziej słuchałam ich niż swojej intuicji. A gdybym wiedziała wcześniej, że istnieją lekarze, którzy zajmują się tylko i wyłącznie szczepieniami już dawno bym się u nich pojawiła.

środa, 7 września 2016

Placuszki z dyni

Jak wiecie z poprzedniego wpisu teraz przechodzę na publikowanie trochę rzadziej, przez co posty z przepisem nie będą już pojawiać się 10. każdego miesiąca, a raczej jak wyjdzie ;) No i teraz wychodzi mi tak, że w przyszłym poście na pewno podzielę się wrażeniami z naszej wizyty w poradni szczepiennej, więc dziś przepis. Będzie pysznie i słodko :)

sobota, 3 września 2016

I koniec wakacji i garść zmian

Kiedy zaczynały się wakacje wzięłam trochę wolnego. Posty pojawiały się tu rzadziej. A teraz koniec lata, więc trzeba wrócić do rzeczywistości. Będzie trochę zmian - jakich? Sama jeszcze nie wiem ;)

wtorek, 30 sierpnia 2016

26 miesięcy

Za nami kolejny miesiąc i tak jak ten poprzedni minął Krzysiowi na szkoleniu się w mowie. Ale nie to jest zmiana, którą zauważam najmocniej - mój synek chyba powoli robi się zbyt duży na drzemki w ciągu dnia... Może jemu nie są potrzebne, ale mi i owszem...

czwartek, 25 sierpnia 2016

Z dwulatkiem w Tatrach

Za nami wakacje. Może krótkie, ale ja odpoczęłam, maż się zmęczył a dziecko choć szczęśliwe też już miało trochę dosyć. Wyjechaliśmy w poniedziałek, a wróciliśmy w piątek. Dla nas w sam raz. Ponieważ mieliśmy możliwość pobytu w uroczym domku w Tatrach za free wybór był prosty: kierunek Zakopane. A dokładniej okolice Zakopanego. Zapakowaliśmy naszą Pandę po dach i ruszyliśmy. W nocy dołączyli do nas przyjaciele ze swoją 6-miesięczną córeczką. 

sobota, 20 sierpnia 2016

Kurczak z fasolką szparagową i marchewką

Ponieważ po drodze wkradł się długi weekend i pomyślałam, że bardziej może się przydać na weekend aplikacja turystyczna - Szlaki Tatry. I w ten sposób przepis na danie dla malucha ukazuje się dopiero teraz. Zazwyczaj pokazuję Wam dania, które zrobiłam sugerując się jakimś przepisem. Dziś jest inaczej. Oto moja śmieciucha, czyli mam kurczaka i fasolkę i coś trzeba zrobić :)

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Samodzielne niemowlę

Czy niemowlę może być samodzielne? Według mnie tak, tyle, że na miarę swoich możliwości. Oczywiście, że nie możemy od miesięcznego dziecka wymagać by samo sobie zmieniało pieluchę, chodziło, albo samo na siebie zarabiało. Jeśli mówimy o samodzielności niemowląt, trzeba najpierw odpowiednio zdefiniować samodzielność.

środa, 10 sierpnia 2016

Apki dla matki #7 - Szlaki Tatry

Zazwyczaj 10. każdego miesiąca był przepis, ale tym razem robię mały wyjątek. Wszystko przez zbliżający się długi weekend. W tym czasie mam wrażenie chyba wszyscy jadą na urlop ;) Dlatego postanowiłam się z Wami podzielić tym z czego mam zamiar korzystać na naszych wakacjach (jeśli dojdą do skutku, bo znając nasze szczęście to różnie może być). 

piątek, 5 sierpnia 2016

Uważaj o co pytasz

Wychodzę z Krzysiem na plac zabaw i na spacery bardzo często i na jak najdłużej. Głównie z lenistwa. Bo wytrzymanie z tak aktywnym dzieckiem w domu przekracza moje możliwości. Wspina się wszędzie i po czym się tylko da. Na balkonie sam nie może zostać, bo wspina się po balustradzie. Ostatnio wdrapał się na szafkę. Niedużą, do tego dostał się na nią po krzesełku i stoliku, ale jak zobaczyłam, że stoi na wąskiej szafce i z dumą układa sobie misie to mi serce zamarło. Okno w jego pokoju to już od dawna mam zabezpieczone.

Ale wracając do tematu: wychodzę na plac zabaw i obserwuję różne zachowania rodziców.

sobota, 30 lipca 2016

Kolejny miesiąc za nami

I chociaż jeszcze nie powinien obchodzić swoich drugich urodzin, to pewnie zdążył już zapomnieć, że miesiąc temu świętował drugie urodzinki. I szczerze mówiąc myślałam, żeby po 2. urodzinach już nie opisywać jego postępów, to po pierwsze nie umiem skończyć po drugie to dla nas/ dla mnie ważny miesiąc.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Otulacz dla niemowlęcia, czyli po co spowijać dziecko?

Czas otulania do snu mamy dawno za sobą, ale ponieważ teraz pracuję głównie z mami niemowląt to ten temat mam jakby na bieżąco. Szczególnie, że do mnie zgłaszają się mamy, których dzieci mają problem ze snem. I kiedy tak na pierwszych zajęciach rozmawiamy o problemach z jakimi się borykają bardzo często pojawia się problem snu. Tego, że dziecko nie śpi w dzień tyle ile potrzeba, że budzi się i jest wciąż niewyspane. I wtedy wracam pamięcią do tego do czego doszłam sama (no może z pomocą książek), czyli jak ważne może okazać się spowijanie noworodka.

środa, 20 lipca 2016

Apki dla matki #6 - Wiesz co jesz

Dziś post o aplikacji dzięki, której pewniej poczułam się podczas rozszerzania diety Krzysia. Chociaż jednocześnie poczułam się uderzona ilością chemii w naszej żywności. A wszystko za sprawą aplikacji Wiesz co jesz.

piątek, 15 lipca 2016

Powtórka EEG

Jeśli śledzicie mnie też na fb, to wszystko wiecie. Krzyś miał powtarzane EEG, w sumie obyło się bez problemów, a przynajmniej nie działo się nic czego nie byłabym w stanie przewidzieć, więc uważam, że było dobrze. Wyniki do odbioru u lekarza, więc nie wiem jak poszło. Wiem tylko, że zbadali mu wszystko co chcieli i nic ich nie zastanawiało w tym badaniu.

niedziela, 10 lipca 2016

wtorek, 5 lipca 2016

piątek, 1 lipca 2016

Wakacje

Drodzy czytelnicy,
Dziś taka bardziej notatka niż wpis. Jest lato, piękne, gorące i nikomu nie chce się siedzieć przed komputerem. I dobrze, bo trzeba łapać promienie słońca, które niebawem znikną. Trzeba bawić się z dzieciakami, odpoczywać i zajadać się świeżymi owocami i warzywami. Tego życzę Wam i sobie.


Dlatego podjęłam decyzję o trochę mniejszej liczbie wpisów w tygodniu. Do tej pory publikowałam posty co 3-4 dni. Ale no cóż lato za oknem i aż żal nie korzystać. No i wypadało by w końcu trochę rozruszać sklep internetowy (ale to nie tutaj, tylko tu), a doba ma tylko 24 godziny.

Dla mnie to będzie zmiana ogromna i naprawdę długo nad tym myślałam, ale teraz będę pisać dla Was tylko raz na 5 dni. Dla mnie zmiana ogromna, dla Was (czerpiących pełną radość z lata) pewnie mniejsza. Po wakacjach wracam z starym porządkiem. 

Oczywiście ja wciąż jestem na fb i wciąż możecie do mnie pisać. Jak wiecie, odpisuję o mniej lub bardziej szalonych porach, ale staram się Wam zawsze odpisać możliwie jak najszybciej. 

No to co? Cieszymy się latem, na tyle na ile się da ;)